Co zrobić ze starą halą?

RYCZYWÓŁ. Wybudowana za czasów „głębokiego PRL-u” hala sportowa stanęła z naruszeniem cudzej własności i od dnia przemian ustrojowych straszy kolejne władze. Najbardziej dziś straszy obecnego wójta, bo hala zestarzała się i nie bardzo wiadomo co z nią począć.
Według ekspertów, bo takie badanie zostało zlecone przez poprzednią wójt, hala jest zużyta w niemal 80%. Zdaniem byłego przewodniczącego rady gminy Michała Bogacza rozwiązaniem optymalnym byłoby sprzedanie hali na złom. – Jej konstrukcja zawiera znaczną ilość stali i mieliśmy już kilka zapytań o chęć zbycia hali na złom. Ten manewr pozwoliłby gminie pozbyć się problemu, zarobić konkretne pieniądze i uzyskać atrakcyjny plac na cele społeczne.
Renata Gembiak-Binkiewicz przez cztery lata rozwiązywała spór własnościowy. Na koniec swojej kadencji porozumiała się z właścicielem działki, nadleśnictwem Sarbia, w taki sposób, że zamieni się z nim na grunty, a zapłaci za użytkowanie jedynie tylko przez rok, a nie lat 40.
Porozumienie to odziedziczył po niej wójt Henryk Szrama, a wraz z nim starą, zużytą technicznie halę.
Stojąca w bezruchu, a ogrzewana hala, martwi teraz radnego Adama Sobocińskiego. Podczas ostatniej sesji rady gminy pytał wójta: Czy stara hala jest ogrzewana i komu służy, czy obiekt posiada wszelkie zabezpieczenia przeciwpożarowe?
Wójt Henryk Szrama wyjaśniał: No właśnie, co z nią dalej? Do użytku szkolnego się nie nadaje, ale może się nadać w innym celu. Trzeba ją ogrzewać, by nie niszczała. Gdyby miała stać przez dwie zimy nieogrzewana, to niewiele by po niej zostało. Mam co do hali pewne plany, a co do kosztów wynajmu jest cennik. Możemy wynajmować ją klubom, ale sprawdzimy czy ona się w ogóle nadaje do dalszego użytku i czy jest bezpieczna. Być może warto pomyśleć o termomodernizacji tej hali, o ile technicznie się ona sprawdzi.
W poprzedniej kadencji wybudowano nową i nowoczesną halę. Wójt Henryk Szrama przyznał: Nowa hala ma wysoki standard i nadal będzie w gminie tą najważniejszą.
Trudno się z wójtem nie zgodzić. Ryczywolska hala widowiskowo-sportowa okazała się inwestycją niezwykle trafną i bardzo oczekiwaną przez całe społeczeństwo gminy. Dość rzec, że jeszcze nie minął rok od oddania jej do użytku, a już wszystkie godziny są pozajmowane i trzeba było wydłużyć działalność hali o godzinę w ciągu tygodnia. Powoli zapełniają się również weekendy. Na niedawny turniej siatkówki przyjechało prawie 20 drużyn, na hali ćwiczą popołudniami drużyny z Obornik i Rogoźna i wciąż pojawiają się nowe zapytania. Tak duże i wciąż rosnące obłożenie ma znaczący wpływ na ekonomię. Tu trzeba wiedzieć, że do podgrzewania wody i na ogrzewanie hali o powierzchni prawie 2000 metrów kwadratowych przez niemal cały rok wystarczyło sześć ton pelletu, więc tyle co na dom jednorodzinny.
Gmina ma zatem halą godną pozazdroszczenia oraz tę drugą kłopotliwą. Zdaniem radnego Romana Trzęsimiecha: Tu najbardziej wskazany byłby jej demontaż.
Henryk Szrama i to bierze pod osąd oraz deklaruje: Jestem otwarty na wszelkie propozycje. Pyta też o inne rozwiązania. Radna Bogumiła Szychta chciałaby przedtem wiedzieć: Czy hala spełni warunki sanitarne. Sugeruję wzięcie pod rozwagę tego, czy gmina nie mogłaby przeznaczyć hali i terenów wokół pod targowisko. Zdaniem Łukasza Krzyśko: Targowisko w tym miejscu koliduje w dni targowe z przejściem dzieci na stadion. To akurat nie musi być przeszkodą, bo w dzień targowy dzieci mogą ćwiczyć w hali przy szkole. Radny Leszek Malmur obawia się, że: Nie wszystkie imprezy mogą odbyć się w nowej hali, więc warto tę starą utrzymać.
Wójt Henryk Szrama otrzymał wraz z władzą w gminie trudny orzech do zgryzienia w postaci starej hali sportowej. Jeżeli nie podejmie właściwej decyzji, a jaka to decyzja nikt mądry nie wie, to jeszcze nieraz zaboli go z jej powodu głowa.

Podobne artykuły