Wpadł na płot i na pomysł zrzucenia odpowiedzialności

GMINA OBORNIKI. W czwartkowy poranek, krótko po Sylwestrze i Nowym Roku zgłosił się w komendzie policji 19-letni mieszkaniec gminy Rogoźno. Złożył tam zawiadomienie o tym, że „ktoś” mu w nocy ukradł auto, które wedle jego wiedzy znajduje się teraz na zakręcie przy płocie w Żukowie. Auto jest rozbite, a on nie ma pojęcia, kto do tego doprowadził.
Policjanci ruszyli w tren i dokonali wstępnego rozpytania w tej sprawie. Bardzo szybko ustalili, że to zgłaszający jest sprawcą kolizji.
– Gdy policjanci zaczęli analizować sprawę, okazało się, że nie doszło do kradzieży pojazdu, tylko do kolizji drogowej, do której doprowadził sam zgłaszający – informuje Izabela Leśnik z obornickiej policji.
Ustalano, że młody mężczyzna kierował samochodem nie posiadając do tego uprawnień. Nie dostosował również prędkości do warunków na drodze, stracił panowanie nad autem i uderzył w ogrodzenie posesji. Jedyne czego już po czasie ustalić się nie udało, to kwestia trzeźwości kierującego w momencie kolizji.
Policjanci ukarali go za zdarzenie drogowe mandatem, a po okazaniu przez niego pełniej skruchy i złożeniu obszernych wyjaśnień odstąpili od ścigania młodzieńca za wprowadzenie policji w błąd.

Podobne artykuły