80% ścieków płynie do rowów

GMINA RYCZYWÓŁ. Jest już gotowa sieć kanalizacyjna obejmująca Lipę i okolice, przyszedł czas na podłączanie się do niej mieszkańców.
Jak twierdzi wójt Henryk Szrama: Mam informacje, że cały czas mieszkańcy się podłączają do sieci kanalizacyjnej w Lipie. Radny Adam Sobociński namawia go na częstsze kontrole. – Będą się szybciej podłączali, szybciej uzyskamy planowany efekt. Podobnego zdania jest Łukasz Krzyśko. – Można by zwiększyć ilości kontroli.
Henryk Szrama chłodzi jednak ich zapał: Wskazana jest cierpliwość, bo to nowa inwestycja, a pora roku nie sprzyja pracom przy przyłączaniu.
Do sieci faktycznie podłączyć się trzeba i to jak najszybciej, bo gminna spółka wydała na jej budowę ogromne pieniądze i najwyższa pora zacząć je choć w części odzyskiwać w rachunkach za odbiór płynących nią nieczystości.
Gmina będzie nadal dopłacać do ścieków i to 1,40 złotych netto do każdego kubika. Nie jest możliwa dopłata do ścieków dowożonych beczkowozami, choć jak twierdzi Roman Trzęsimiech: Niektóre gminy dopłacają. Warto to przeanalizować i być może są sposoby, by i tam dopłacać.
Adam Sobociński nalega na kontrole ilości zużytej wody w gospodarstwach, w których są szamba, bo w jego ocenie dużo więcej pobiera się wody niż zrzuca ścieków. Radny Marian Głów pyta: Przez ostatnie lata nic nie robiono, a teraz chcecie sprawdzać?
Tomasz Kaczmarek, znający dobrze problem dowozu do oczyszczalni ścieków zawartości gminnych szamb, mówi wprost: Tak, trzeba sprawdzać, bo 80% ścieków trafia nie wiadomo gdzie. Mogą pojawić się w związku z tym wysokie kary, które zapłaci gmina.
Według Romana Trzęsimiecha: Trzeba zacząć od badania szczelności szamb. Dopiero, gdy szamba są szczelne, to dopłacać do ścieków.
Wedle niektórych radnych trudno będzie nakłonić części mieszkańców wsi do podłączenia się do sieci kanalizacyjnej. Tu jednak nie ma co deliberować, bo prawo w takiej sprawie jest jasne. Gdy w danej miejscowości jest sieć, to trzeba się do niej przyłączyć. W przypadku braku reakcji gmina ma prawo nałożyć na mieszkańca do pięciu tysięcy kary będącej środkiem przymuszenia, którą może też cofnąć, gdy mieszkaniec podłączy się do sieci.
W miejscowościach, gdzie sieć kanalizacyjna istnieje, nie ma też mowy o uzyskaniu pozwolenia na budowę przydomowej oczyszczalni ścieków. Gmina Ryczywół pozyskała grube miliony na budowę kanalizacji i może je stracić jeżeli nie będzie zamierzonego efektu ekologicznego.

Podobne artykuły