Adam Sobociński wybierze sobie komisję?

RYCZYWÓŁ. Adam Sobociński jest ryczywolskim radnym, dla którego zabrakło miejsca w komisjach stałych rady miejskiej. Zabrakło, bo tak manewrowano w wyborach do wszelkich komisji, że gdy przyszło do podsumowania okazało się, że wszystkie miejsca są już zajęte.
Pan Adam chciał pracować w komisji oświaty i spraw społecznych, w której działał przez ostatnie cztery lata i która najbardziej odpowiada jego zainteresowaniom i wiedzy.
Dlaczego nie pozwolono radnym wybierać sobie komisji samym, jak się dzieje we wszystkich cywilizowanych radach Polski? Na to pytanie odpowiedział przewodniczący Łukasz Krzyśko. – Bo tak było cztery lata temu.
Ma rację, gdyż wówczas skutkiem kombinowania z wyborami do komisji jedna z osób w radzie nie znalazła miejsca w żadnej z nich.
Łukasz Krzyśko całą tą sprawę komentuje tak: Nie byłoby tego całego zamieszania, gdyby pan Adam nie odmawiał zasiadania w komisjach, które mu proponowano. Gdy dotarliśmy do ostatniej, już miejsc nie było. Święta racja, ale żadna z „propozycji” Adamowi Sobocińskiemu nie odpowiadała, do czego miał święte prawo.
Niestety, nauka poszła w las, ale na szczęście wróciła mądrzejsza. Jak nas zapewnił wiceprzewodniczący rady gminy Marian Głów: Podczas sesji zaplanowanej na 20 grudnia Adam Sobociński będzie mógł sobie wybrać komisję.
Sam pan Adam już wie, że tym wyborem będzie komisja oświaty, kultury, sportu i spraw społecznych, w której zasiądzie obok takich radnych jak Barbara Boch, Karolina Boch, Bogumiła Figiel, Monika Olech i Andrzej Pacholczak. Tym sposobem w podmiotowej komisji zasiądzie sześciu radnych zamiast pięciu i z całą pewnością kula ziemska z tego powodu nie wyhamuje.

Podobne artykuły