Relaks czy parkowanie?

ROGOŹNO. Droga prowadząca wzdłuż rogozińskiego magistratu do bloków stała się swoistym parkingiem. Na tyłach urzędu wyznaczono teren do parkowania, ale i tam luzów nie ma.
Temat drogi parkowania i placu, na którym spotykają się rodziny, by się bawić, integrować, a przy okazji poprawiać kondycję na zewnętrznej siłowni rozgrzał radnych. O dziwo, wszyscy przez ostatnie cztery lata jakby tematu nie zauważali, teraz nagle naszła ich refleksja.
Radny Henryk Janus chce, by ów parking na tyłach urzędu miejskiego rozbudować, nie bacząc na planowane tam miejsce relaksu dla dzieci i ich rodziców. – Parking będzie lepszy niż plac zabaw czy boisko. Nie godzi się z tym wiceburmistrz Renata Tomaszewska twierdząc, że: Parking już jest, choć niewielu z niego korzysta. Będzie on dodatkowo powiększony, więc miejsca na relaks nie ma sensu mieszkańcom zabierać. Tam musi być miejsce aktywności. Już jest plac zabaw i siłownia zewnętrzna. Tego zmienić już nie można. Paweł Andrzejczak dodał: Będzie tam więcej miejsc postojowych, choć ich ilości się nie wylicza, bo to się robi jedynie na parkingach. W odniesieniu do terenu rekreacyjnego stwierdził: Jest umowa na te miejsca, jest dofinansowanie, więc musimy tego miejsca pilnować, bo wiosną wejdzie tam wykonawca.
Sebastian Kupidura wyraził wątpliwość, czy droga wzdłuż magistratu jest aby bezpieczna. Nalegał, aby ustawić tam zakaz parkowania, jednocześnie likwidując teren rekreacyjny, zrobić na jego miejscu parking.
Oponowała Katarzyna Erenc Szpek: – Mieszkańcy chcą mieć tam miejsce relaksu i wypoczynku oraz spotkań dla rodziców i ich dzieci. Zdecydowanie wolą to od parkingu.
Hubert Kuszak ostrzegł: Jak powstanie plac spotkań i relaksu, to przybędzie pojazdów i będzie jeszcze ciaśniej. Spór przeciął na razie burmistrz Roman Szuberski. – Trzeba się spotkać i o tym pogadać.

Podobne artykuły