Przepychanki na Szczytniewskiej

Przepychanki na Szczytniewskiej

POWIAT OBORNICKI. Ulica Szczytniewska jest z pewnością drogą wyjątkową. Łączy dwie gminy – obornicką z rogozińską oraz dwie wsie – Rożnowo ze Słomowem.
Jedna z nielicznych dróg, o której naprawę walczyli sami mieszkańcy i to walnie, przybywając na sesję rady powiatu w chroniących przed błotem kaloszach, a na dodatek skutecznie, bo drogę naprawiono. Mieszkańcy nalegali na poprawę przejezdności swej drogi, bo jak twierdzili, nie dawało się po niej poruszać.
Znacznym kosztem i po ciężkich bojach droga została udrożniona, solidnie utwardzona kruszywem i jest w pełni przejezdna. Radość mieszkańców nie trwała jednak długo. Tym razem mają bowiem życzenie, by jej przejezdność ograniczyć. Taką właśnie petycję od mieszkańców złożył radny Błażej Cisowski, postulując o ustawienie przy Szczytniewskiej znaku ograniczenia prędkości, bo kierowcy jeżdżą ich zdaniem zbyt prędko.
Władze powiatu tego zrobić nie mogą, bo prawo drogowe zabrania ustawiać znaki ograniczenia prędkości przy drogach gruntowych, a Szczytniewska taką drogą właśnie jest. Pewnym rozwiązaniem byłoby rozryć drogę do stanu pierwotnego, ale to może mieszkańców nie zadowolić.
Jedna z nielicznych dróg, o której naprawę walczyli sami mieszkańcy i to walnie, przybywając na sesję rady powiatu w chroniących przed błotem kaloszach, a na dodatek skutecznie, bo drogę naprawiono. Mieszkańcy nalegali na poprawę przejezdności swej drogi, bo jak twierdzili, nie dawało się po niej poruszać.
Znacznym kosztem i po ciężkich bojach droga została udrożniona, solidnie utwardzona kruszywem i jest w pełni przejezdna. Radość mieszkańców nie trwała jednak długo. Tym razem mają bowiem życzenie, by jej przejezdność ograniczyć. Taką właśnie petycję od mieszkańców złożył radny Błażej Cisowski, postulując o ustawienie przy Szczytniewskiej znaku ograniczenia prędkości, bo kierowcy jeżdżą ich zdaniem zbyt prędko.
Władze powiatu tego zrobić nie mogą, bo prawo drogowe zabrania ustawiać znaki ograniczenia prędkości przy drogach gruntowych, a Szczytniewska taką drogą właśnie jest. Pewnym rozwiązaniem byłoby rozryć drogę do stanu pierwotnego, ale to może mieszkańców nie zadowolić.
Jedna z nielicznych dróg, o której naprawę walczyli sami mieszkańcy i to walnie, przybywając na sesję rady powiatu w chroniących przed błotem kaloszach, a na dodatek skutecznie, bo drogę naprawiono. Mieszkańcy nalegali na poprawę przejezdności swej drogi, bo jak twierdzili, nie dawało się po niej poruszać.
Znacznym kosztem i po ciężkich bojach droga została udrożniona, solidnie utwardzona kruszywem i jest w pełni przejezdna. Radość mieszkańców nie trwała jednak długo. Tym razem mają bowiem życzenie, by jej przejezdność ograniczyć. Taką właśnie petycję od mieszkańców złożył radny Błażej Cisowski, postulując o ustawienie przy Szczytniewskiej znaku ograniczenia prędkości, bo kierowcy jeżdżą ich zdaniem zbyt prędko.
Władze powiatu tego zrobić nie mogą, bo prawo drogowe zabrania ustawiać znaki ograniczenia prędkości przy drogach gruntowych, a Szczytniewska taką drogą właśnie jest. Pewnym rozwiązaniem byłoby rozryć drogę do stanu pierwotnego, ale to może mieszkańców nie zadowolić.

Podobne artykuły