Bezmyślny myśliwy

GMINA ROGOŹNO. Kierowca przejeżdżający przez teren gminy Rogoźno potrącił ponad 100 kilowego dzika. Zdarzenie zostało zgłoszone nie tylko policji, ale w związku z zagrożeniem ASF także powiatowemu lekarzowi weterynarii, bo taki jest obowiązek.
Gdy lekarz wraz ze wsparciem dotarła na miejsce potrącenia, był tam już pewien myśliwy, który gołymi rękoma wycinał sobie z dzika kły jako trofea, tłumacząc niefrasobliwie, że wirusa się nie obawia, bo jest on jedynie na wschodzie kraju.
Lekarz weterynarii wezwała policję. – Trzeba było myśliwego odkazić, na szczęście wynik badań okazał się szczęśliwie ujemny – powiedziała Magdalena Karmelita-Bach, powiatowy lekarz weterynarii.
Polskie przepisy są tak obecnie skonstruowane, że tak lekarz weterynarii jako urzędnik, jak i policja byli wobec myśliwego bezsilni, nie mogąc zastosować żadnych sankcji. Jedynie dzik został zutylizowany.

Podobne artykuły