Widmo obwodnicy straszy mieszkańców kilku wsi

Widmo obwodnicy straszy mieszkańców kilku wsi

GMINA OBORNIKI. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) opublikowała mapę zamierzeń drogowych do roku 2023. Nie ma na niej obwodnicy Obornik.
Jednocześnie wiadomym jest, że obecna perspektywa europejskiego wsparcia na budowę dróg krajowych kończy się w roku 2022. Obwodnica Obornik ma powstać około roku 2025 i nikt nie ma pojęcia jak ją sfinansować.
Tymczasem nie słabnie dyskusja nad ewentualnym przebiegiem trasy. Zostały już wstępnie wyznaczone cztery korytarze, o dwóch podkorytarzach nie wspominając. Każdy z nich otrzymał odpowiednią punktację a najwyżej punktowany jest korytarz oznaczony kolorem zielonym, przebiegający przez Świerkówki, Gołaszyn, Łukowo i Rożnowo. Mieszkańcy tej ostatniej wsi złapali się za głowy widząc jak ekspresówka przebiega niemal środkiem wsi wycinając jedno z nowych osiedli.
Zaprosili do siebie burmistrza, by ten powiedział co wie o tej sprawie i aby wspólnie zaprotestować.
W tym celu mieszkańcy pod wodzą sołtysa Tomasza Łukaszewicza przygotowali petycję do GDDKiA, premiera, prezydenta i… episkopatu.
Tomasz Szrama wyjaśnił, że jest jedynie przekaźnikiem tego, czego dowiedział się podczas wizyt i rozmów w Generalnej Dyrekcji. – Nie ma tam wielu szczegółów, są same domniemania i przymiarki oraz wiele niewiadomych. Nikt nie chce niczego wyjaśniać, bo nikt tak właściwie niczego nie wie – mówił Tomasz Szrama, nie kryjąc oburzenia na tak nieprecyzyjne informacje o tak istotnych planach.
Burmistrz zapoznawszy się z pomysłem rożnowian na „przesuniecie” obwodnicy na wschód od ich wsi i zbliżenia jej do Żernik i Łukowa, poprosił zebranych o cierpliwość, by można było poznać opinię na ten temat także mieszkańców innych wsi znajdujących się na trasie obwodnicy.
Podczas sesji rady miejskiej mieszkańcy Rożnowa przybyli na obrady, by skłonić radnych do uchwalenia na bazie ich projektu odpowiedniej petycji. Trudno się dziwić rożnowianom, że obawiają się o los swoich domów, o trudności komunikacyjne we wsi, czy o zwiększenie ruchu na terenie Rożnowa w razie wypadku. Trudno się też dziwić radnym, że nie chcieli się zgodzić na przesunięcie tego „pasztetu” do wsi położonych na wschód od Rożnowa i to bez zapoznania się z opinią mieszkańców Żernik i Łukowa. Dyskusja była pełna emocji. Rożnowianie próbowali wywierać na radnych nacisk stosując nawet szantaż moralny: Zostawiamy nasz los w waszych rękach i sumieniach – można było usłyszeć od przedstawicieli społeczności Różnowa.
Szrama nie uległ, petycji nie uchwalano, za to spotkał się dnia następnego z mieszkańcami Żernik i Łukowa. Tam usłyszał o stanowczym braku zgody na „przesuwanie” korytarza ku ich wsi.
W poniedziałek odbyła się nadzwyczajna sesja rady miejskiej podczas której szukano rozwiązania problemu przebiegu korytarza obwodnicy. Zastanawiano się na tym, w jakim kierunku mają pójść dalsze czynności związane z wskazaniem preferowanych korytarzy przebiegu planowanej drogi S11.
Burmistrz ponownie zapoznał radnych oraz przybyłych mieszkańców z wariantami przedstawionymi przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad oraz przekazał opinię mieszkańców ze spotkań wiejskich, które się odbyły się w Rożnowie, Żernikach, Łukowie oraz Świerkówkach.
Przedstawicielka mieszkańców Rożnowa, Marietta Nowakowska odczytała poprawioną petycję, która nie zawierała tym razem wskazania proponowanego przebiegu S11 przez sołectwa Żerniki, Łukowo, Rożnowo oraz Marszewiec, a jedynie wyrażała sprzeciw przeciwko zaproponowanym przez GDDKiA wariantom korytarzy.
Zaproponowano powołanie zespołu do spraw ustalenia własnego przebiegu S11, w skład którego mają wejść przedstawiciele zainteresowanych sołectw, przedstawiciel komisji gospodarki terenowej oraz magistratu.
Odbyło się też kolejne spotkanie, tym razem w szkole w Maniewie i choć na mieszkańców tej wsi obwodnica nie będzie oddziaływać w znaczący sposób, to już mieszkańcy Świerkówek i Gołaszyna odczują jej przebieg bardzo wyraźnie.
Droga ekspresowa ma przebiegać od zachodniej obwodnicy w Złotnikach po śladzie obecnej jedenastki. Przez Chludowo, gdzie pojawi się węzeł drogowy, dojdzie do Świerkówek dzieląc wieś na dwie części. Eska będzie przebiegać pasem pomiędzy jedenastką a pierwszymi zabudowaniami wsi. Ta zostanie przedzielona szeroką drogą na dwie części.
Przez Gołaszyn ma przejść blisko zabudowań pałacowych, choć ich właściciel Wojciech Staniszewski zaproponował prze- suniecie korytarza na zachód, by biegł on obok torów nieco dalej od samej wsi. Tam i tam ekspresówka musi biec przez dwa wiadukty nad ulicą Gołaszyńską i nad torami a następnie mostem nad Wartą. Most w wersji pana Wojciecha miałby być usytuowany zaraz za torem motocrossowym a według projektantów z GDDKiA bliżej Łukowa. Potem wiaduktem nad drogą łukowską, gdzie powstanie też węzeł drogowy. Następnie ominie Kowanowo i przejdzie przez Rożnowo pasem przez osiedle pomiędzy ulicami Tęczową, Szczytniewską i Powstańców, by biec dalej w kierunku Parkowa.
W styczniu 2019 roku są planowane w tej sprawie konsultacje społeczne.
Zdaniem wszystkich zainteresowanych trzeba wcześniej zadbać o przesunięcie korytarzy tak, by stały się optymalne. Potem gmina mogłaby wykonać własne studium korytarzowe. Można też namawiać Generalną Dyrekcję na wcześniejsze konsultacje w każdej ze wsi, choć ich skłonność ku temu jest raczej wątpliwa.
Szrama na każdym z zebrań nie szczędził krytyki pod adresem krajowych drogowców. Obiecywał protestować, ale też podkreślał, że jako burmistrz Obornik nie ma w zasadzie żadnego wpływu na to, jaki przebieg będzie miała obwodnica, jeżeli kiedyś w ogóle powstanie.

Podobne artykuły