Sołtys Dreger ofiarą patriotyzmu?

UŚCIKOWO. Sołtys Żukowa Karolina Mróz poskarżyła się burmistrzowi oraz radzie miejskiej na sołtysa Uścikowa Pawła Dregera. Piszemy o tym, bowiem dotychczas panowała między sołtysami solidarność i nawet jeśli czasem ktoś, komuś, coś, to nie wypływało to na szerokie forum w postaci oficjalnych skarg.
Powodem skargi była odmowa użyczenia sołectwu Żukowa świetlicy w Uścikowie. Dlaczego sołtys odmówił, wyjaśnia on sam. Sołtys Żukowa chciała wynająć świetlice na zabawę zaplanowaną na wieczór 10 listopada. Na ten wieczór świetlicę na swoje imieniny zamówił znacznie wcześniej mieszkaniec Uścikowa. Niestety zmarł mu ojciec i ze zrozumiałych względów imieniny zostały odłożone, więc termin stał się wolny. Wówczas to do pani Reginy, zajmującej się wynajmami, zwróciła się sołtys Żukowa, zyskując wstępnie akceptację.
Tu wkroczył Paweł Dreger, który od pewnego czasu przygotowywał wraz z radą sołecką i wparciem paru innych osób wieczornicę patriotyczną, związaną z obchodami odzyskania niepodległości. – Data 11 listopada jest ważna w historii Polski, tego dnia czcimy odzyskanie niepodległości, a z okazji setnej rocznicy przygotowujemy się do tego święta szczególnie – powiedział Paweł Dreger. – Z panem chcącym wynająć świetlicę na imieniny umówiliśmy się, że odda lokal wieczorem i zdążymy go wysprzątać i udekorować. Zabawa taneczna skończyłaby się nad ranem i już w żaden sposób nie zdążylibyśmy przygotować sali na uroczystość święta niepodległości.
Takie argumenty nie przekonały pani Karoliny, która poskarżyła się burmistrzowi. Ten starał się znaleźć rozwiązanie. W sukurs przyszedł sołtys Bogdanowa Mariusz Kozłowski, dysponujący dużą świetlicą. Nie wiadomo, czy sołtys Karolina Mróz z niej skorzysta, wiadomo natomiast, że skargę złożyła także radzie miejskiej, co wprawiło w konsternacje samego przewodniczącego rady Pawła Drewicza. Nie wiedział on czy owa skarga dotyczy sołtysa Dregera, radnego Dregera czy pana Dregera. Tylko w przypadku radnego Dregera, mógłby interweniować, choć nie do końca, bo sprawa wynajmu świetlicy jest poza zakresem władzy przewodniczącego. Na domiar złego Paweł Drewicz o sprawie wiedział jedynie z zasłyszanych opowieści, bo formalna skarga do niego do dnia sesji rady miejskiej jeszcze nie wpłynęła.
Wyjaśnienie złożył burmistrz, zapewniając: Znam sprawę, ale nie mogę się zajmować wynajmem sal, bo robi to sołtys. Pani Karolina chciała wynająć salę, choć rada sołecka zaplanowała tam inną uroczystość. To kompetencje sołtysa. Umowę co prawda podpisuje burmistrz, ale sprawa rezerwacji to kompetencje sołtysa. Paweł Drewicz dodał: To nie są też kompetencje rady miejskiej, bo sprawa dotyczy sołtysa Dregera. Radni skargi jeszcze nawet nie widzieli. Nie ma sensu więc dyskutować o czymś, czego nie znacie. Zbada to komisja rewizyjna.
Komisja rewizyjna kończy jednak kadencję, więc być może następna komisja rozpocznie od skargi pani sołtys. Werdykt trudno przewidzieć, choć cała sprawa trąci farsą. Nawet gdyby radni stwierdzili nieprawidłowe działanie sołtysa, nie ma możliwości ukarania go za to, więc skoro nie ma kary, to po co wyrokowanie, jak i cała ta skarga.
Sołtys Dreger żałuje, że jego koleżanka z Żukowa zamiast podjąć z nim rozmowę poszła się skarżyć. O sobie mówi: Stałem się ofiarą patriotyzmu.

Podobne artykuły