Niecierpliwa kobieta i przedwyborcza polityka

OBORNIKI. Niedawno informowaliśmy o losie rodziny, której mieszkanie zostało zalane podczas akcji gaszenia pożaru budynku w którym mieszkali.
Rodzinie gmina zapewniła tymczasowe mieszkanie i zasiłek. Jednak ta odmówiła skorzystania z hotelu, by nie wydawać pieniędzy na zakup posiłków. Pani Ola wybrała tymczasowo mieszkanie swojej matki, bo tam może gotować, więc wyda mniej.
O swojej decyzji poinformowała oficjalnie burmistrza, opiekę społeczną, stowarzyszenie chcące ją wspierać i naszą redakcję. Gmina zadbała o pomoc materialna i co ważne o mieszkanie dla poszkodowanej rodziny.
Wytypowano mieszkanie na piętrze w bloku vis a vis straży pożarnej, zamieszkałe przez osobę niepełnosprawną, mającą kłopoty z poruszaniem się po schodach, dla której udało się znaleźć lokal na parterze. Lokal ów trzeba było jednak odświeżyć.
Ta zwłoka zniecierpliwiła kobietę zamieszkałą na jakiś czas u matki, z którą miała być ponoć skonfliktowana. Udała się do mieszkania osoby niepełnosprawnej by ją ponaglić, a gdy nie mogło to odnieść skutku, oskarżyła gminę za brak wsparcia.
Niecierpliwość kobiety wykorzystał konkurent burmistrza Tomasza Szramy głoszący, że gmina jej nie pomogła, więc zrobi to jego ugrupowanie. W swym komunikacie co prawda poinformował o staraniach Piotra Woszczyka, resztę biorąc jednak za własną zasługę.
Pani Ola lokal i tak od gminy dostanie, ale skoro taki pospiech, to nie ten w bloku przy 11 Listopada, tylko przy Kopernika, mniejszy i o nieco gorszym standardzie. Kobieta obiecała zastanowić się nad przyjęciem mieszkania, choć niedługo potem łaskawie odebrała klucze, zobowiązując przy tym gminę od odmalowania i odgrzybienia owego mieszkania.
Rodzina poszkodowana w pożarze ma już mieszkanie, niepełnosprawny trafił do lokalu dlań wygodniejszego i niby wszystko się dobrze skończyło, jednak niesmak pozostał.

Podobne artykuły