Odsłonięto pomnik sybiraków

Odsłonięto pomnik sybiraków

ROGOŹNO. W miniony wtorek symbolicznie odsłonięto pomnik upamiętniający ofiary Katynia i deportacji na Syberię.
Nowy pomnik stanął na placu Jana Pawła II pomiędzy kościołem św. Ducha a przebudowanym placem Karola Marcinkowskiego, na którym stał dawniej w formie krzyża. Ten został przeniesiony w godnie miejsce na rogoziński cmentarz. Mieczysław Ziętkiewicz wykonał projekt, przedstawiający rozerwany mur ze stojącym w jego szczelnie krzyżem wykonanym z chrustu i oplecionym drutem kolczastym. Do krzyża prowadzą rozstawione w perspektywie zardzewiałe kolejowe tory.
Po takich torach jechały w latach 1939-1956 pociągi wywożące Polaków na nieludzką ziemię, gdzie nie było Polski, nie było Boga, ni życia. Była jedynie nadzieja i chęć przetrwania. O tej drodze i tamtym życiu opowiedział prezes Związku Sybiraków w Rogoźnie Zygmunt Strenczak. Słuchali go nieliczni już, ostatni świadkowie tamtych czarnych dni, którzy wrócili z zesłania, duchowieństwo, samorządowcy z Romanem Szuberskim i Renatą Tomaszewską na czele, przedstawiciele organizacji społecznych, młodzież szkolna, lokalny kler z gościem specjalnym prymasem Polski arcybiskupem Wojciechem Polakiem oraz rogoźnianie, którzy znaleźli czas, by towarzyszyć temu wydarzeniu.
Oni wszyscy byli gośćmi spotkania, a jego gospodarzami sybiracy. Gdy przebrzmiały ostatnie słowa Zygmunta Strenczaka, duchowni pobłogosławili pomnik. Po symbolicznych torach przeszły kolejne delegacje, by przy warkocie werbli i wśród powiadających sztandarów złożyć przed pomnikiem kwiaty. Zabrzmiał hejnał Rogoźna, a potem można było usłyszeć przejmujący hymn sybiraków.
Po uroczystości, na placu przed kościołem, zebrani udali się na wieczorną mszę świętą w intencji sybiraków, rodzin katyńskich i wszystkich, którym sowiecka przemoc odebrała życie, zdrowie lub bliskich.

Podobne artykuły