Progowe szaleństwo

GMINA OBORNIKI. W szafach obornickiego magistratu leży już spory stosik wniosków o progi zwalniające, które mogłyby, zdaniem wnioskodawców, spowolnić ruch na drogach w mieście i na wsiach.
Problemem jest czasem brak uzasadnienia dla owych progów, czasem przepisy niepozwalające na ich montaż, a ostatnio największym problemem jest brak zainteresowania budową owych progów przez firmy wykonawcze.
Tego rodzaju zlecenia nie interesują drogowców, a jeżeli już, to za ogromne pieniądze. Dość rzec, że na 14 takich garbów uda się zrealizować w tym roku tylko jeden lub dwa.
Tymczasem wpłynął kolejny wniosek o kolejne progi. Tym razem na ulicy Wybudowanie. Zdaniem mieszkających tam osób, pojazdy jeżdżą zbyt szybko. Ruch autobusów komunikacji miejskiej ulicą Wybudowanie wyklucza progi, jest wobec tego propozycja wybudowania wysepki zwężającej ulicę i spowalniającej ruch na tej drodze. Szykana w kształcie wysepki nie koliduje z przejazdem autobusów, a utrudnia szybszą jazdę.
O progi zwalniające i to zaraz dwa lub lepiej trzy wnioskuje mieszkaniec ulicy Akacjowej. Progi nie mogą tam jednak powstać z przyczyn formalnych. Zgodnie z przepisami muszą być zachowane 40-metrowe odstępu garbów od skrzyżowań. Tych jest na Akacjowej wiele i będzie problem.
Prócz wniosków o montaż i budowę progów zwalniających, wpływa podobna ilość wniosków o ich demontaż. Kierowcy uważają, że w zatłoczonym mieście i tak nie da się jechać szybciej niż pozwala na to prawo drogowe, więc po co niepotrzebnie psuć w samochodach zawieszenia, skoro to nic nie daje.

Podobne artykuły