Biznes na gminnym płocie?

GARBATKA. – Czy sołtysowi wolno uprawiać prywatę na majątku gminnym? – takie pytanie padło podczas ostatniej sesji rady miejskiej Rogoźna, a dotyczyło radnego, ale przede wszystkim sołtysa wsi Garbatka Krzysztofa Nikodema, który bez uzgodnienia z władzami gminy wynajął ogrodzenie świetlicy wiejskiej pod cztery solidne banery reklamowe.
Kolejne pytanie zadała wiceburmistrz Renata Tomaszewska, chcąc się dowiedzieć, jakie korzyści uzyskiwał z tego tytułu sołtys Garbatki?
Nikodem przyznał, że owszem dostawał za to od reklamodawców mięso, wędliny i alkohol. Zapewnił też, że przeznaczał owe „dary” na konsumpcję podczas spotkań integracyjnych w Garbatce, choć jednocześnie przyznał, że nie posiada żadnych rozliczeń ni dowodów, z których wynikałoby jasno, ile z owych „darów” trafiło na wiejskie stoły, a ile zostało w lodówce radnego Nikodema. Nikt z zebranych nie miał raczej wątpliwości co do tego, że rozporządzanie w taki sposób gminnym mieniem i to przez radnego, ociera wprost o korupcję.
Sekretarz gminy Marek Jagoda wyjaśnia, że nie może być tak, aby radny, który podejmuje decyzje o zmianach w planach zagospodarowania przestrzennego, czy decyduje o wydatkach inwestycyjnych, z których korzystają przedsiębiorcy, brał od nich prezenty, czy to w podzięce, czy z zamiarem ewentualnym, czy nawet bez określonych intencji. – Taka sytuacja budzi wątpliwości, co do klarowności poczynań radnego.
Burmistrz Szuberski stanowczo sprzeciwia się kupczeniem mieniem gminnym, zapowiadając wyciąganie każdorazowo surowych konsekwencji. W rozmowie z naszą redakcją burmistrz podkreślił, że: Przekazując gminne mienie w ręce sołtysów, muszę mieć pewność, że nie będą wykorzystywali go dla własnych celów i interesów.

Podobne artykuły