Dożynki, jakich w gminie nie było

Dożynki, jakich w gminie nie było

SOŁECTWO KAZIOPOLE. – Dożynki w Kaziopolu przebiły organizacyjnie oraz swym wystrojem chyba wszystkie poprzednie – takiego zdania są władze Rogoźna, a i obecni w Kaziopolu na święcie plonów twierdzą podobnie.
Sołectwo Kaziopole było wraz z Rogozińskim Centrum Kultury Rogoźno organizatorem tegorocznych dożynek i zdało ten egzamin na szóstkę.
Całe sołectwo, to niespełna 450 osób mieszkających w Grudnie, Wełnie i Kaziopolu. Sołtys Błażej Boks wraz z radą sołecką i przy wsparciu RCK Rogoźno pięknie udekorowali wszystkie wsie, by nie rzec, część gminy. Było suto i pomysłowo, postacie ze słomy, ukwiecone parkany i zabawne tabliczki powodowały, że wszystkie komentarze zawierały słowa zachwytu.
Bawiono się świetnie i na bogato. Wielki kocioł z grochówką przeżywał prawdziwe oblężenie. Poświęcono trzy solidne wieprzki, by gościom dożynkowym nie zabrakło kiełbas, kaszanek, pieczeni i innych wybornych potraw, bez podziału na swoich czy obcych, dostojnych czy szarych obywateli gminy.
Gości zaproszono wielu, w tym wszystkich parlamentarzystów z okręgu rogozińskiego, bez względu na ich barwy partyjne. Zaproszenia przyjęli i przybyli do Kaziopola jednak tylko: poseł na Sejm RP Krzysztof Paszyk i europoseł Platformy Obywatelskiej Adam Szejnfeld, który przyleciał dzień wcześniej z Brukseli, by skorzystać z miłego zaproszenia. Władze powiatu wydelegowały do Kaziopola przewodniczącego rady powiatu Gustawa Wańkowicza, z sąsiedztwa przybyła wójt Renata Gembiak-Binkiewicz, rolników reprezentował prezes powiatowego oddziału Wojewódzkiej Izby Rolniczej Tadeusz Witek, był też obecny wójt z zaprzyjaźnionej gminy Czorsztyn Tadeusz Wach, który nie tylko przejechał na dożynki szmat drogi, ale przywiózł ze sobą prawdziwą kapelę góralską oraz zespół taneczny dziewcząt ze szkoły w Sromowcach Górnych.
Podczas części oficjalnej burmistrz Roman Szuberski podziękował rolnikom za ich trud, gratulował zbiorów, choć jak zauważył, susza dała się we znaki rolnikom i zebrano znacznie mniej niż zbierano dawniej.
Roman Szuberski przyznał, że choć nie ma wpływu na pogodę, to ma wpływ na poprawę jakości życia rolników i od czterech lat stara się im pomagać, budując drogi, chodniki, remontując świetlice i nadal będzie się starał zabezpieczać ich potrzeby w ramach swoich kompetencji.
Podobnie do rolników zawracali się parlamentarzyści i pozostali notable. Były życzenia, gratulacje i słowa wsparcia.
Nie mniej pięknie wypadł dożynkowy obrzęd. Zadbał o to od strony artystycznej dyrektor RCK w Rogoźnie Marcin Matuszewski. Największe brawa usłyszały młode góraleczki ze Sromowców Górnych.
Piękne wieńce prezentowały się godnie. Starostowie dożynek, Witold Wilhelm i Lidia Mielke w towarzystwie gospodarza gminy dzielili pierwszy bochen chleba wypieczony z tegorocznej mąki.
W części mniej oficjalnej rolnicy podziwiali sprzęt rolniczy, a w szczególności ciągniki, od staruszka pamiętającego zamierzchłe czasy, po potężny ciągnik super nowoczesny i równie super kosztowny w zakupie.
Pamiętano o dzieciach, na które czekały liczne atrakcje. Jako że rolnik nie tylko kłopotami żyje, dożynki zakończyła wspaniała zabawa pod gwiazdami.

Podobne artykuły