Alkoholowe pomieszanie z poplątaniem

ROGOŹNO. Podczas sesji rady miejskiej Rogoźna radni mieli ustalić, ile powinno być w przyszłym roku w gminie punktów sprzedaży alkoholu.
Przewodniczący rady Henryk Janus sprawę, która się mogła wydawać początkowo dość prosta, na tyle skomplikował, że radni się pogubili głosując za jednym, a zaraz potem jakby w opozycji do samych siebie głosowali na coś zupełnie innego.
Nie brakowało też zaskakujących zwrotów akcji i przedziwnych kombinacji myślowych. Ich najlepszym przykładem była wypowiedź samego przewodniczącego, który próbował dowieść, że im łatwiej będzie kupić alkohol, tym więcej gmina uzyska opłat za koncesje i tym samym więcej będzie mogła przeznaczać pieniędzy na leczenie skutków alkoholizmu, który się wcześniej napędziło.
Ostatecznie nie udało się ustalić, w ilu miejscach gminy może być sprzedawany alkohol. Ma się tym zająć mniejsza od rady komisja, która spojrzy na sprawę zdecydowanie bardziej trzeźwo.

Podobne artykuły