Festyn dla Emilki

Festyn dla Emilki

OBORNIKI. Ponad jedenaście tysięcy złotych uzbierano podczas festynu charytatywnego, który odbył się w ubiegłą niedzielę na boisku wielofunkcyjnym w Obornikach. Pieniądze zostały przeznaczone na leczenie Emilki. Były imprezy sportowe, licytacje, loteria, konkursy, stoiska gastronomiczne, zamek dmuchany, a wszystko przy ładnej pogodzie i muzyce. Mimo innych imprez, które odbywały się w Obornikach, frekwencja dopisała, wszyscy się bawili, czynnie biorąc udział w zaplanowanych konkurencjach.
Oficjalnie organizatorem było Obornickie Stowarzyszenie Kultury Fizycznej Red Box oraz Fundacja Ludzki Gest, ale to dzięki obornickiej młodzieży pod wodzą Adriana Szymota i Patryka
Wierzbickiego oraz ich rodzinom i przyjaciołom udało się doprowadzić to wydarzenie na najwyższy poziom.
Entuzjazm, empatia, chęć pomagania i niegasnące uśmiechy na twarzach sprawiły, że dziesięć godzin spędzone przy organizacji festynu zleciało w mgnieniu oka. Bardzo duża ilość nagród dawała satysfakcję uczestnikom loterii i konkursów. Okazało się, że tak wiele firm i osób fizycznych z całego powiatu obornickiego i nie tylko, bez chwili wahania przekazało tyle nagród na fanty, że nie zdołano wszystkiego rozdać, resztę można wylicytować na facebooku.
Przyjechały dwa wozy bojowe – OSP z Dąbrówki Leśnej i Ocieszyna, były pokazy pierwszej pomocy, można było wejść do pojazdów, nałożyć hełmy, zrobić zdjęcia ze strażakami, którzy chętnie i cierpliwie tłumaczyli zasady działania wyposażenia samochodów
Zdaniem współpracującego z organizatorami Roberta Jankowiaka wszystkim należą się podziękowania, a szczególnie: Justynie, Kasi i Piotrowi Nadolnym, Michalinie Siepakowskiej, Natalii i Wiktorii Gajer, Paulina Wołodźko i Lilianie Stawroc – zajmującym się loterią i losowaniami.
Za prowadzenie stoiska gastronomicznego, gdzie serwowane były: zupa gulaszowa, kiełbasa z grilla, ogóry, pajdy chleba ze smalcem i szczypiorem, ciasta, pączki, napoje chłodne i gorące, wata cukrowa – Magdalenie i Janowi Nadolnym, Danielowi i Rafałowi Maciorowskim, Januszowi Przybylakowi i Dobrusi Elsner. Za warkoczyki: – Natalii Wierzbickiej, Marcie Wełnic oraz Nikoli Molińskiej.
Sędziującemu Przemysławowi Lubańskiemu, obsłudze medycznej – Radosławowi Zbierskiemu, fotografowi – Kamili Pietz, operatorowi – Łukaszowi Kasperskiemu oraz wielu, wielu uczestnikom, którzy pomagali przy rozstawianiu stoisk i sprzątaniu po imprezie.
Nad wszystkim czuwali: Adrian Szymot, Patryk Wierzbicki i Robert Jankowiak.
Sponsorami i fundatorami nagród byli: Bank SGB Oborniki, Delta, Kosbud, Restauracja Marcus, Osada Leśna Bębnikąt, Red Box, Kwiaty & Deco, Carpe Diem, Kwiaciarnia Orchidea, Restauracja 45, Pierogarnia, AK Tenis, Centrum Urody Anna, Gabinet Kosmetyczny Magdalena, Boxing Team Oborniki, Props, Massi Tatoo, Myjnia Auto Styl, Studio Urody Best, Dr. Sebastian Kuczyński, Allure, GS Oborniki, Loombard Piłsudskiego 4, Punkt Sprzedaży Premium Mobile Patryk Okupniarek, Cat Clan, Lodziarnia Kalinowa, Ogrodnictwo Kubicki, Wędliny Karstusz, Takayama Sushi Bar, Cukiernia Maćkowiak, Bartek Tecław, Sylwia Grzeszczak, Paweł Rydzewski, Mariusz Borysowski, Organizacja Możemy Więcej Oborniki, znajdujące się w Intermarche sklepy: zoologiczny, Lecha Poznań, Nicole Style, Cyfrowy Polsat, a radny Krzysztof Piotrowski zadeklarował przekazanie połowy swojej diety.
Pomocne były: dyrekcja i pracownicy Obornickiego Centrum Sportu, którzy udostępnili obiekt, Obornicki Ośrodek Kultury wsparł parasolami.
Wśród wspierających byli też sportowcy. Turniej rzutów karnych wygrał Michał Kuta – najlepszy spośród piętnastu zawodników.
W turnieju tenisa ziemnego pań w finale Monika Głowacka pokonała Michalinę Siejakowską, a wśród mężczyzn Adrian Szymot wygrał z Mariuszem Borysowskim, tu grało 18 tenisistów.
Turniej piłkarski wygrał Kosbud, wygrywając w finale z Zelmerskimi Cinami, a zgłosiło się aż 12 ekip. Z pośród występujących siedmiu zespołów siatkarzy turniej wygrała Ekipa z Tenisa w finale z Motopompkami. Każdy z uczestników biorących udział w konkurencjach sportowych dobrowolnie wrzucał pieniądze do puszek.
Cel został osiągnięty, a przy okazji były wielkie serca, integracja i to wszystko co łączy ludzi czyniących „coś dobrego”. Cała impreza i uzyskany dochód zostały wypracowane bez ubiegania się o  wsparcie z samorządów lub fundacji. Wystarczyła spontaniczna determinacja, zaangażowanie i poświęcenie oborniczan.

Podobne artykuły