Wokół zadłużenia gminy Oborniki

OBORNIKI. Przedmiotem poważnej dyskusji podczas ostatniej sesji rady miejskiej było zadłużenie gminy Oborniki. Ta mimo zawartych wcześniej umów nie otrzymuje wciąż dotacji do wykonanych inwestycji, W tej sytuacji musi sięgać po krótkoterminowe kredyty a one spaczają poziom zadłużenia. Gmina ma obecnie 44 mln zobowiązań, gdy spłyną należne jej od rządu i instytucji dotacyjnych kwoty deficyt się zmniejszy i na koniec roku będzie to kwota 21 mln.
– Mówiąc o deficycie i wydatkach trzeba też mówić o dochodach, bo są one ściśle powiązane. Gdy analizuje się jedynie wydatki czy kredyty, nie można uzyskać prawdziwego obrazu finansów – wyjaśniała skarbnik gminy Joanna Gzyl radnemu Piotrowskiemu, gdy ten wskazywał na wydatki gminy oraz plan obligacji.
Na koniec pani skarbnik podliczyła i oświadczyła: Faktyczny deficyt gminy wynosi 15 mln i maleje, bo go umniejsza spływ należnych gminie środków.
Pozwoliliśmy sobie porównać deficyt Obornik i paru innych gmin. Na tym tle gmina wypada świetnie i ma ogromny potencjał do dalszego inwestowania.

Podobne artykuły