Przedwyborcze harce w powiecie

POWIAT OBORNIKI. Ostatnią sesję rady powiatu zdominowała wyraźnie przedwyborcza gorączka.
Radny Robert Zimny był krytyczny wobec wójt Ryczywołu Renaty Gembiak-Binkiewicz, wyrzucając jej, iż nie przybyła na prowadzoną przez niego komisję. Pani wójt odbiła piłeczkę: Cieszy mnie zaproszenie do udziału w komisji społecznej, ale Robert Zimny mnie nigdy nie zaprasza w taki sposób, bym mogła przybyć. Ostatnio zaproszenie otrzymałam w dniu obrad komisji, gdy nie mogłam tam przybyć, gdyż miałam już inne zobowiązania.
Zimny przełknął to na zimno i zaatakował burmistrza Obornik. Miał pretensje dotyczące wzajemnych zaproszeń władz i radnych na posiedzenia komisji problemowych rad gminy i miast oraz powiatu. Tomasz Szrama tłumaczył Zimnemu, że on źle interpretuje kwestię zaproszeń. Chętnie przyjedzie na każde posiedzenie, ale czeka na zaproszenie, wezwanie lub informacje o dacie i czasie spotkania oraz jego celu, bo ot tak sobie na komisjach nie bywa, zwłaszcza gdy o nich nie wie.
Tu Zimny spojrzał na panią wójt i stwierdził, że: Moim zdaniem źle wypadła współpraca pomiędzy gminą Ryczywół a powiatem obornickim. Kadencja, która mija nie należała do najlepszych, a inwestycje w gminie są wynikiem dobrej woli moich kolegów w tym Kazimierza Zielińskiego. Wiem co mówię, bo w samorządzie mam większe doświadczenie i staż od wójt Ryczywołu.
Renata Gembiak-Binkiewicz odparła: Obiecuję, że utrzymam na właściwym poziomie język kurtuazji. Podziękuję jedynie tym radnym, którzy bywali na sesjach rady gminy. Choć pani wójt ich nie wymieniła, to informujemy, że byli nimi: Kazimierz Zieliński, Paweł Wardęga, rzadziej Bogusław Janus, a czasami też i Krzysztof Ostrowski.

Podobne artykuły