Chce lampę na koszt podatników

GMINA ROGOŹNO. Pan Zenek z Prusiec napisał do rady miejskiej list, w którym informuje, że władze Rogoźna nie dbają o bezpieczeństwo swych obywateli, a dokładnie o pana Zenka.
On mieszka w polu, w pewnej odległości od zabudowań wsi i ma na podwórku ciemno. Burmistrz ani myśli by mu doprowadzić oświetlenie do posesji i ją tak doświetlić, by pan Zenek poczuł się bezpiecznie. Pan Zenek donosi też, że jeden z poprzednich burmistrzów oświetlał nawet pojedyncze podwórka.
O ile ta pierwsza informacja wydaje się dość zabawna, bo trudno wymagać od burmistrza, by na koszt podatników oświetlał podwórka posesji oddalonych od wsi, to drugie doniesienie już zastanawia. Sprawdziliśmy i faktycznie bywały takie przypadki, że do pojedynczej posesji obywatela zaprzyjaźnionego z władzą gminy doprowadzano odnogę linii oświetlającej wiejską drogę, ustawiano tam słup, a na nim montowano latarnię skierowaną na to konkretne podwórze. Za całą operację jak i za energię płacą do dziś podatnicy gminy.
Pan Zenek nie widzi w tym niczego złego i chce ubiegać się o mandat radnego rady powiatu. To jest dopiero zła wiadomość, bo twierdzi w swym piśmie, że załatwienie takiej prywaty zajmie mu zaledwie parę minut. Aż strach pomyśleć, czego pan Zenek mógłby dokonać w czasie całej kadencji.

Podobne artykuły