Dożynki w Bąblińcu

Dożynki w Bąblińcu

BĄBLINIEC. Choć Bąbliniec jest wsią niewielką, to zawsze bardzo aktywną. Organizowane tam dożynki mogą stanowić wzór organizacyjny dla innych sołectw.
W minioną sobotę Bąbliniec odwiedził dawno tam niewidziany deszcz. Sołtys Andrzej Ilski jakoś to jednak przewidział i zabezpieczył dożynki wielkim namiotem oraz paroma zadaszeniami. Dzięki temu wypadły jak zwykle wyśmienicie.
Wśród gości specjalnych nie zabrakło posła na Sejm RP Krzysztofa Paszyka, burmistrza Obornik Tomasza Szramy, radnych powiatu i gminy, sołtysów innych wsi oraz licznych rolników, którzy byli tego dnia najważniejsi. Po uroczystej mszy dziękczynnej za plony Andrzej Ilski powiedział: Nasze świętowanie ma już swoją tradycję. Co roku zbieramy się tutaj, aby podziękować panu Bogu za dar, jaki wyrósł na naszych polach. Ocena tegorocznych żniw jest taka, że po pierwsze były bardzo wczesne, bardzo szybkie i bardzo sprawne. Po drugie bardzo niskie okazały się plony, a czasami nawet brak plonów, czego przykładem są rolnicy Bąblińca. Jak długo rolnicy przetrwają? Pomoc na razie płynie tylko z telewizora. Jeśli będzie rekompensata to niewielka i skierowana do małej grupy rolników. Ja sam wystąpiłem do rządzących po pomoc finansową. Zamiast dopłaty dostałem jednak mandaty.
Na koniec pan Andrzej zauważył, że dożynki mają charakter integracyjny. – Razem żyjemy, razem pracujemy, razem się weselimy. Podzielił chleb z tegorocznej mąki i rozdał go razem z towarzyszącymi mu księżmi.
Poseł Krzysztof Paszyk nie krył, że rolnikom ostatnio słabo się wiedzie. – Niekorzystna aura towarzyszy wam od wielu lat, a tymczasem pomoc państwa nie zawsze pomaga. Propozycja kredytu na preferencyjnych warunkach, podczas gdy rolnik spłaca już trzy takie kredyty, niczego nie zmieni, a sytuację ekonomiczną może u rolnika jedynie pogorszyć. Życzył im wytrwałości i gratulował uporu.
Podobny był tembr wypowiedzi Tomasza Szramy. – Podczas ośmiu lat sprawowanie przeze mnie urzędu burmistrza nie pamiętam dobrych zbiorów. Pogoda was nie rozpieszcza, a prace macie trudną. Stąd płynie mój podziw dla waszego trwania, a jesteście solą tej ziemi, broniąc jej i karmiąc nasz naród.
Życzenia rolnikom złożyła też w imieniu własnym i zarządu powiatu Zofia Kotecka. Jest od zawsze związana z wsią, na wsi pracuje, wieś zna tak jak i pracę rolników. Gdy przebrzmiały gratulacje, życzenia i pochwały, sołtys zarządził krótki konkurs z nagrodami, a potem mikrofon przekazał członkom Towarzystwa Literackiego Poetycki Wędrowiec.
Przygotowany koncert obfitował w wiersze, piosenki przy gitarze Czesława Karolczaka oraz dowcipne scenki na aktualny temat. Artyści otrzymali ogromne brawa, a Andrzej Ilski zaprosił wszystkich na dożynkową biesiadę. Bąblinieckie gospodynie przygotowały prawdziwą ucztę, obfitująca w doskonałe i bardzo oryginalne sałatki. Były pyszne wypieki i nie mniej pyszne mięsiwo z grilla. Gdy zapadł zmierzch już nikt z rolników nie narzekał na kiepskie plony. Grała muzyka, były tańce i długie nocne Polaków rozmowy. Bo taki już jest chłop, czy jak kto woli rolnik. Jak opracuje to pracuje, jak walczy to walczy, a jak się bawi to na całego i za to kochamy rolników.

Podobne artykuły