Wspaniałe dożynki gminne rekompensatą za słabe zbiory

Wspaniałe dożynki gminne rekompensatą za słabe zbiory

GORZEWO. Tegoroczne dożynki gminne w gminie Ryczywół odbyły się w Gorzewie i komentując je najkrócej jak to tylko możliwe, wystarczyłoby napisać, że organizatorom dopisało wszystko. Od pogody po frekwencję, a kończąc na samej organizacji.
Pisząc nieco szerzej warto by jeszcze dodać, że wystrój dożynek i ich symbole zaczynały się już na skrajach gminy. Słomiane baby i traktory ze słomy nie są może już żadną nowością., jednak ogromny słomiany paw powstał chyba jako jedyny na świecie, o słomianym piesku czy wiatraku już nawet nie wspominając.
Naprzeciw placu dożynkowego zorganizowano rozległy parking, mieszczący bez trudu wszystkie przybyłe pojazdy. Nie zapomniano o dzieciach, na które czekało wesołe miasteczko z wszelkimi atrakcjami. Dla dorosłych ustawiono część handlową i gastronomiczną. Tam warto choćby wspomnieć o dymiącym kotle z przednią grochówką, sąsiadujący z namiotem OSP Ryczywół, z którego serwowano ten przysmak wart osobnego artykułu.
Na placu pełnym mieszkańców gminy Ryczywół i ich gości ustawiono sceną, a na scenie zaraz po uroczystej mszy dziękczynnej za plony występowały kolejno zespoły folklorystyczne.
Zanim jednak pojawiły się barwne grupy taneczne – Chludownianie czy Barwy Podola – wystąpiła wójt Renata Gembiak-Binkiewicz z życzeniami dla rolników, z gratulacjami za ich trud oraz wyrazami szacunku za upór, który każe im mimo przeciwieństw pogody trwać i gospodarować.
Tegorocznymi starostami dożynek byli: Marta Kokotowska z Gorzewa, gospodarująca wraz z mężem na 30 hektarach oraz hodująca trzodę i bydło. Pani Marta ma jeszcze czas dla 4-letniego synka i na działalność społeczną. Czesław Kaźmierczak z Łaszczewca uprawia zboża, rzepak i kukurydzę oraz hoduje bydło opasowe. Pomaga mu żona Barbara, wraz z którą w wieku lat 20 zdecydował się na pracę rolnika i tak trwa. Dorosłe córki opuścił już dom rodzinny, a syn Cyprian chce pójść w ślady ojca, wybierając naukę w objezierskim technikum.
Starostowie wraz z księżmi z Ryczywołu i Ludom oraz panią wójt podzielili chleb z tegorocznego zboża i poczęstowali nim zebranych.
Było radośnie i dostojnie. Rolnikom życzenia w imieniu własnych gmin złożyli burmistrzowie Piotr Woszczyk z Obornik oraz Renata Tomaszewska z Rogoźna, której towarzyszył przewodniczący rady miejskiej tej gminy Henryk Janus. W swym krótkim wystąpieniu pani burmistrz podkreśliła wagę rolniczego trudu, za który należy się im szacunek i pełne uznanie. – Podziwiam waszą wytrwałość, pracujecie ciężko, nie znając do końca efektów swej pracy, a dziś za te skromnie plony dziękujecie Bogu i wszelkiej opatrzności. Życzę wam w imieniu społeczności ziemi rogozińskiej, by wasz trud przekuł się na lepsze życie, bo powszechny szacunek już macie zapewniony.
Prezes powiatowego zarządu Wielkopolskiej Izby Rolniczej Tadeusz Witek dołączył się do życzeń Renaty Tomaszewskiej, dokładając wiele miłych słów od siebie.
Z niesmakiem przyjęto fakt, że nikt z zarządu powiatu nie pofatygował się oficjalnie do Gorzewa. Jeden z ryczywolskich radnych powiedział nawet wprost: – To, że z naszą wójt im nie po drodze, to mogą jej nie wysłać kartki na święta, ale wypadałoby w tak uroczystym dniu złożyć choćby krótką wizytę w gminie, dzięki której są powiatem. To brak szacunku dla całej społeczności.
Tę demonstrację niechęci przykryły na szczęście przepiękne występy zespołów ludowych, a największe brawa usłyszała grupa młodzieży z Ukrainy, tańcząca tańce podolskie jak i mołdawskie.
Wiele osób oglądało wystawę fotografii dokumentującą pracę rolników. Zdjęcia budziły nie tylko ogromne zainteresowanie, ale i wywoływały zrozumiałe emocje.
Gdy kolejne zespoły zabawiały gości, zwiedzano stoiska, wśród których nie mogło zabraknąć tych związanych z lokalnymi stowarzyszeniami.
Dożynki stały się okazją do wyróżnienia najpiękniejszych posesji oraz ogrodów. Lista była długa. I miejsce za swa pięknie przystrojoną posesję otrzymała Alicja Wardęga, II miejsce Magdalena Markiewicz, a III miejsce Magdalena Ignas. Wyróżnienia wręczała, oprócz z Renaty Gembiak-Binkiewicz, także Grażyna Foedke, prezes Stowarzyszenia Aktywni Razem. Przed sceną stanęły piękne wieńce. W innym miejscu stały stoły biesiadne, a przy nich całe rodziny, znajomi, rolnicy i inni mieszkańcy Gorzewa oraz gminy.
Częstym tematem rozmów były tegoroczne plony i co by nie rzec, więcej można było usłyszeć narzekań niż pochwał, zwłaszcza z ust rolników gospodarujących na słabszych ziemiach, którzy w tym roku więcej w nie włożyli niźli zebrali. Tak przy rozmowach i poczęstunku zebrani doczekali wieczora, by podziwiając gwiazdy, rozpocząć tradycyjną zabawę pod niebem nimi usianym.
Jeżeli o tym roku można powiedzieć, że nie był dla rolników szczególnie udany, to dożynki wypadły dostojnie, a jednocześnie pięknie i barwnie.

Podobne artykuły