Bimbrownia w łukowskim lesie

ŁUKOWO. W Łukowie jest las a w lesie niewielki ciek wody. Powstał wraz z niemałym zbiornikiem wodnym dziesiątki lat temu i niewielu pamięta po co.
Strumyczek znajduje się daleko od szosy i oczu ciekawskich. Nieustaleni jeszcze amatorzy urządzili tam bimbrownię, w której pędzili tak zwaną „krzakówkę”. Odpady poprodukcyjne wylewali do oczka wodnego skażając go pektynami, ketonami, szkodliwymi estrami, metalami ciężkimi etc. W produkowanym metodą bimbrowniczą spirytusie wykorzystuje się część środkową zwana „sercem” reszta to szkodliwe przedgony i niedogony zwane fuzlami.
Gdy trafią do środowiska potrafią je zdegradować. Miejsce po bimbrowni sprawdziła straż miejska, ale nie udało się ustalić jego gospodarzy. Być może uda się to w przyszłości po zapachu, albo z tak zwanego doniesienia.

Podobne artykuły