Grali, jechali i zbierali dla Asi

Grali, jechali i zbierali dla Asi

OBORNIKI. W niedzielę odbył się w parku przy OOK Charytatywny Piknik Motocyklowo-Muzyczny „Gramy dla Joanny”.
Jego organizatorami byli: Bogusław Piasecki, Witold Biedny, Agata Krzyścin i Golisz.
Joanna Zamiar jest 35-letnią mieszkanką Kowanówka, która często udzielała się w różnych akcjach charytatywnych na rzecz osób potrzebujących. Teraz ona sama potrzebuje wsparcia.
Dwa miesiące temu dowiedziała się o nowotworze złośliwym, który zaatakował jej trzustkę i wątrobę. Życie młodej, pełnej energii i pasji kobiety stanęło na krawędzi. Choroba zawsze łączy się w naszym kraju z kosztami, więc przyjaciele Joanny zorganizowali w niedzielę 22 lipca mecze charytatywne w Rożnowie, które mieliśmy okazję relacjonować. Na boisko przy Szkole Podstawowej w Rożnowie przybyło kilkaset osób. Zebrana wówczas kwota trafiła do Joanny, ale to wciąż kropla w morzu potrzeb. Może jej pomóc leczenie metodami nierefundowanymi przez NFZ, jak choćby hipertermia, na która została zakwalifikowana, czy NanoKnife.
Kolejną imprezą ze zbiórką na ten cel był właśnie niedzielny piknik zorganizowany przez przyjaciół i jej znajomych oraz ogromną grupę motocyklistów.
Festyn rozpoczął się paradą motocykli po ulicach Obornik. Później zabawa przeniosła się na teren parku Obornickiego Ośrodka Kultury. Tam pojawiły się motocykle. W amfiteatrze wystąpili charytatywnie: Grzegorz Kupczyk, Łukasz Łyczkowski & 5 RANO, Ci-Ho, Uretzki i gość specjalny Skubas, na którego w takich akcjach zawsze można liczyć. Ze sceny płynęły znane utwory Lady Punk, w pobliżu skały stoiska kulinarne ze wspaniałą grochówką z baru „Dziupla” na czele. Piekły się na grillu kiełbaski, były ciasta i napoje. Można było przebierać w lodach, a poznański sommelier Maciej Katarzyński oferował wyborne wina.
Nie brakowało gości i wsparcia specjalnego sił militarnych.
Przy wejściu do parku usadowiła się wioska wczesnośredniowieczna, były punkty medyczne. Market Netto reprezentowały miłe panie w żółtych koszulkach. Ogromny kudłaty człekopies pozował do fotografii. Zadbano także o dzieci. Były dmuchane zamki, przejazdy na kucykach i wiele innych atrakcji.
W trakcie pikniku prowadzone były licytacje przedmiotów darowanych przez ludzi o wielkich sercach oraz zbiórka do puszek. Znowu zebrano znaczną, pięciocyfrową kwotę. Jej wysokości nie podajemy ze względu na nieokiełznany apetyt fiskusa.
Jeżeli ktoś nie był na opisanym tu pikniku, to też może pomóc wpłacając pieniądze na konto fundacji „Na prostej drodze”. Numer konta: 23 1140 2004 0000 3602 7597 4549 Koniecznie z dopiskiem: DLA ASI.

Podobne artykuły