Najpierw samochód potem ściernisko

Najpierw samochód potem ściernisko

MANIEWO. Młody mieszkaniec Maniewa kupił sobie niedrogi samochód i postanowił go wypróbować. W sobotę 28 lipca wyjechał nim … w pole, naprzeciw wiejskiej remizy, aby sprawdzić osiągi pojazdu. Dochodziła godzina 15:30, gdy zauważył, że jego samochód płonie. Wyskoczył zen i powiadomił strażaków. Było to obok remizy, ale strażakom potrzebna była chwilka aby się zebrać i wyruszyć do akcji. Tymczasem od płonącego auta zajęło się ściernika po świeżo skoszonym zbożu. Na pomoc przybili druhowie z Ocieszyna i sprawnie pożar ugasili.
O ściernisko mniejsza, ale maniewianin będzie musiał kupić sobie nowe auto, bo z tego już raczej pożytku nie będzie.

Podobne artykuły