Czy będą wyburzać domy pod S11? Zebranie w Parkowie uspokoiło parkowian.

Czy będą wyburzać domy pod S11? Zebranie w Parkowie uspokoiło parkowian.

PARKOWO, JARACZ. Rada miejska Rogoźna uchwaliła jeden z wariantów proponowanego przebiegu przez teren gminy drogi ekspresowej S11. Po co? Tego nikt nie wie, albo wie, ale nie chce powiedzieć.
Rada miała się jedynie zastanowić, zbadać, zapoznać się z przebiegiem, wybrać z kilku propozycji tę optymalną, ewentualnie projekt zaopiniować. Tymczasem radni wzięli i uchwalili, wywołując początek lokalnego trzęsienia ziemi.
Proponowana przez Wojewódzką Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad trasa przebiegu S11 przez gminę Rogoźno ma kilka wariantów. Jeden z nich, oznaczono jako „1A”, biegnie przez Nowy Jaracz i Parkowo tak, że koniecznym będzie wyburzenie ośmiu do dziesięciu domów, a kilka następnych znajdzie się niemal w pasie drogowym.
Tu trzeba wiedzieć, że droga będzie się składać z dwóch pasów, po dwie jezdnie szerokość 3,50 metra każda, pomiędzy którymi będzie się znajdował 5-metrowej szerokości pas dzielący, a po bokach drogi utwardzone pobocza, każde szerokie na 2,5 metra. Za jednym z poboczy będzie przebiegał pas zieleni, a za nim droga techniczna.
Razem szerokość drogi zajmie co najmniej 40 do 50 metrów, a do tego strefa ochronna drogi szeroka podobnie jak pas drogowy, co daje sumę około 100 metrów.
Taki plan wzbudził w mieszkańcach Parkowa i Jaracza silne uczucia, od poważnego niepokoju po wściekłość. Zebrali się raz w Jaraczu, a potem w Parkowie, by owym uczuciom dać upust.
Aby ich wysłuchać i wyjaśnić całą tę sytuację, na zaproszenie sołtys Justyny Bartol-Baszczyńskiej Parkowo odwiedził burmistrz Roman Szuberski wraz z sekretarzem gminy Markiem Jagodą.
Zabrakło przedstawicieli zarządu dróg krajowych, bo jak wyjaśniła pani sołtys: Oni do małych miejscowości nie jeżdżą. Będą owszem w Rogoźnie, w sali RCK, ale dopiero 21 sierpnia i tam będą wyjaśniać i konsultować.
Roman Szuberski przyznał, że był na spotkaniu w sprawie drogi w starostwie powiatowym, gdzie dyskutowano na ten temat. Kolejne spotkanie odbyło się w Suchym Lesie, ale na żadnym z tych spotkań nie zapadły wiążące decyzje. – Ich celem było jedynie przyjrzenie się procesowi modelowania korytarza przebiegu trasy. W spotkaniach uczestniczyła zastępująca dyrektora dyrekcji dróg Danuta Hryniewiecka, która wyjaśniła, że obecnie zbierają jedynie materiały, a warianty korytarza są ruchome. Kolejnym etapem będą konsultacje społeczne, a te rozpoczną się nie wcześniej niż jesienią przyszłego roku, a po konsultacjach przez 60 miesięcy trwać będzie projektowanie trasy – wyjaśniał licznie zebranym w świetlicy wiejskiej burmistrz Rogoźna. Na koniec dodał, że: Danuta Hryniewicka zapewniała nas na każdym ze spotkań, iż rozbiórki domów nie przewiduje, a teren zna, bo mieszka niedaleko (w Rokietnicy – dop. red) i często tędy przejeżdża. Na propozycję korytarza mieliśmy dwa tygodnie i pewnie dlatego radni tak to uchwalili.
Tu głos zabrał jeden z radnych, a zarazem mieszkaniec Parkowa Adam Nadolny, który oświadczył, że był jedynym, który miał zdanie odmienne. – Ja głosowałem za wariantem „4”. Droga by przeszła 200 metrów koło mojej posesji i poszła na Ryczywół, nie naruszając gminnego układu dróg. Niestety zostałem z tą propozycją sam. Koledzy tak głosowali, bo zarząd powiatu wskazał na wersję „1A” i tu jest pies pogrzebany.
Marek Jagoda przy pomocy map wyjaśnił przebieg drogi, opisał jej kolejne warianty, zapoznał zebranych ze stanem prawnym i zapewnił, że nic jeszcze nie jest postanowione, choć fatycznie uchwała rady dotycząca wariantu „1A” istnieje.
Obecny na spotkaniu Bogusław Janus wyraził własną opinię. – Sytuacja jest taka, że radni tak głosowali, bo nie mieli wiedzy co ustalają. O przebiegu trasy była mowa podczas sesji rady powiatu, ale dyskusji nie było, bo okazało się, że starosta sam podjął decyzję bez głosów radnych. Zaproponował wariant 1A, a burmistrz Rogoźna po nim powtórzył też „1A”.
Sołtys Justyna Bartol-Baszczyńska zapytała byłego burmistrza o to: Czy starosta może zmienić jeszcze swoje zdanie?. Janus odparł: Nic nie zmieni, bo jest na urlopie.
Towarzyszący panu Bogusławowi członek zarządu powiatu nabrał wody w usta, a jeden z mieszkańców Parkowa zauważył, że – przed uchwałą trzeba było przeprowadzić konsultacje z mieszkańcami wsi, a mała ilość czasu nie ma tu żadnego znaczenia, skoro sprawa jest taka ważna.
Odpowiedział mu Roman Szuberski: Od czegoś trzeba było zacząć. Była pani sołtys, zaprosiłem też wszystkich radnych. Rada podjęła uchwałę, a ja muszę ją teraz wykonać. Chcę przygotować nowy projekt na sesję wrześniową lub październikową. Ten projekt powinien wszystkich zadowolić i nie będzie zagrażał waszym posesjom.
Ta zapowiedź nie uspokoiła jednak do końca zebranych. Pani Zofia pytała: Po co oni denerwują ludzi? Czy są aż tacy głupi? Po co to? Po co ludziom domy burzyć? Błażej Cisowski dodał emocjonalnie: Uchwała rady była uchwałą skandaliczną!
Wreszcie głos zabrał pan Wojciech, z zawodu geodeta i był to z cała pewnością głos rozsądku, który uspokoił dyskusję, a jemu przysporzył braw. – Wariant „A1” jest zły dla Parkowa, ale dobry dla gminy. Droga przebiegnie przez Gościejewo, tam drogowcy wybudują węzeł, który połączy S11 z przyszłą obwodnicą Rogoźna. Gmina zaoszczędzi na tym ogromne pieniądze.
Pan Wojciech nie tylko powiedział o co mogło chodzić z tą dziwną uchwałą rady, ale pokazał też wyjście alternatywne. – Najkorzystniej byłoby połączyć wariant „4” z „A1” i w ten sposób droga, skręcając przed Parkowem na zachód, ominęłaby polami i łąkami Parkowo i Jaracz, a potem skierowałaby się przez Gościejewo dalej do Ujścia.
Zebrani w świetlicy mieszkańcy Parkowa i Nowego Jaracza ocenili tę propozycję jako optymalną. Sołtys Justyna Bartol-Baszczyńska przygotowała w tej kwestii uchwałę zebrania wiejskiego, która zyskała pełne poparcie. Postanowiono też, że przedstawiciele Parkowa i Jaracza udadzą się na konsultacje społeczne do Rogoźna, by tam wyrazić swoją opinię.
Parkowianie wyszli ze świetlicy nieco uspokojeni, burmistrz nie doznał uszczerbku na poparciu, bo to nie on, a radni w tej sprawie okazali się wyjść przed szereg. Wyjątkiem jest radny Adam Nadolny, który zrobił dla swojej wsi wszystko co było w jego mocy. Powstał też plan, jak gmina może zarobić na węźle komunikacyjnym, a mieszkańcy Parkowa i Jaracza nie stracić domów i dobytku.

Podobne artykuły