Niemiecki gość znowu w Ludomach

Niemiecki gość znowu w Ludomach

LUDOMY. Swego czasu informowaliśmy o odwiedzinach, dziś 91 letniego Freda Neubauer z Geilenkirchen, w Ludomach, w których przebywał w czasie wojny.
Dokładniej w drugiej połowie roku 1944, mieszkał w Ludomach w barakach RAD  – jednostce służby pracy. Wprawdzie był wówczas bardzo krótko, to jednak wspomnienia z młodości i pamięć o urodzie polskich dziewczyn (a zwłaszcza jednej z nich) były u niego tak silne, że pomimo podeszłego wieku podejmuje on od czterech lat długą podróż do Obornik i Ludom i gdzie właśnie przybył już po raz czwarty.
Również i tym razem został serdecznie powitany przez sołtys Monikę Olech i Grażynę Foedke z LGD Kraina 3 Rzek. Spotkali się przed odnawianym właśnie dawnym kościołem ewangelickim, o nietypowym zresztą dla tego typu świątyń, stylu neobarokowym.
Podziwiali razem pieczołowicie odnowiony portal i drzwi wejściowe, odnowione wnętrze o wyjątkowej akustyce. Przy kawie i cieście rozmawiali o historii i współczesności Ludom.
Obecny podczas spotkania Eugeniusz Wenerski pokazał gościowi teren dawnych baraków RAD w Ludomach i tablicę informacyjną o historii wsi, zawierającą liczne zdjęcia przedstawiające jej najciekawsze obiekty, niektóre niestety już nieistniejące.
Wzruszony Fred Neubauer wielokrotnie powtarzał, że za rok zamierza ponownie przyjechać do Ludom, gdzie mimo wojennej zawieruchy pokochał pewną dziewczynę, gdzie lokalny proboszcz pozwolił mu zagrać na organach i uczestniczyć mu protestantowi w katolickich obrzędach religijnych, gdy rzuciła go na obcą ziemię straszliwa machina wojenna.

Podobne artykuły