Muzyczny tort wielosmakowy z Sylwią Grzeszczak w formie wisienki

Muzyczny tort wielosmakowy z Sylwią Grzeszczak w formie wisienki

OBORNIKI. Koncertowy piątek był prawdziwą ucztą dla fanów muzyki. Serię koncertów rozpoczęła prawdziwie mocnym uderzeniem obornicka grupa „PARANOID MIND”, a potem napięcie już tylko rosło i rosło. „PARANOID MIND” zagrał rocka progresywnego, a na scenie wystąpili: Michał Łakomy, Piotr Wtorek, Adam Wilczek i Jeremiasz Baum. Muzycy obecnie pracują nad ukończeniem pierwszego albumu, którego jego premiera jeszcze w tym roku!
Im bliżej było godziny 20:30 tym bardziej gęstniało pod sceną ustawioną w parku przy OOK. Gdy stanęła na niej wśród braw Sylwia Grzeszczak, w czerwonym stroju i takimż kapeluszu, była tam bite dwie i pół godziny, śpiewając najnowsze piosenki i swoje dawniejsze, a jakże dobrze znane przeboje.
Warto przypomnieć, że Sylwia swój telewizyjny debiut miała w programie „Od przedszkola do Opola”. W 2004 roku zajęła I miejsce w finale konkursu „Drzwi do kariery”, w roku 2008 wraz z Liberem wydała swój debiutancki album „Ona i on”. Cztery lata później otrzymała nagrodę specjalną podczas gali wręczenia Fryderyków za najczęściej grany utwór w radiu – „Małe rzeczy”. Podczas jubileuszowego 50. Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu otrzymała Super Nagrodę. Jej piosenkom często wtórował gęsto zebrany pod sceną tłum, a trzeba przyznać, że tyle osób jeszcze na koncercie w parku nie było, gdyż wszelkie liczenie przybyłych przekraczało liczbę ośmiu tysięcy. Jedni stali tłumnie na placu przy scenie, inni w części gastronomicznej z widokiem na wielki telebim, a jeszcze inni rozproszeni po całym parku, dzięki wspaniałej akustyce tego miejsca, słuchali piosenek Sylwii Grzeszczak i popisów instrumentalnych jej muzyków. Była też grupa słuchająca na ławkach amfiteatru oraz grupa tańczących na amfiteatralnej scenie. Była dobra muzyka, była moc i ten power, po którzy wszyscy przyszli i przyjechali.
O godz. 22:00 ze sceny popłynęła kolejna porcja muzyki. Tym razem przed obornicką publicznością wystąpił Krzysztof Zalewski. Finalista drugiej edycji „Idola” w telewizji Polsat. W 2004 roku wydał swój debiutancki album „Pistolet”, dwa kolejne to „Zelig” w 2013 r. oraz „Złoto” w 2016 r., najnowszy to „Zalewski śpiewa Niemena”, który miał swoją premierę w styczniu 2018 r.
Krzysztof zbierał zasłużone oklaski, bo jego występ był po prostu świetny. To jednak jedynie zaostrzyło apetyty najwytrwalszych miłośników muzyki. Na scenie stanął Dawid Czerwiak. Choć to nazwisko nie wszystkim jest znane, trzeba dopisać słowo – DEYS. Dochodziła północ, gdy  Deys ucieszył fanów rapu.
Jest on bowiem znany szerokiej publiczności już od roku 2014, kiedy to ukazał się jego projekt „Audiogramy”. Dwa lata później wydał swoją debiutancką płytę „Roku pora piąta”. Jest członkiem grupy „Hashashins”. W ubiegłym roku premierę miał jego drugi album „Tape of the Ninja”. Tu energii też nie brakowało, choć tłumek ze względu na późną i nieco chłodniejszą aurę stopniał. Tymczasem Djacob, Bartes, DeJessy zaproponowali „BEFORE REVOLUTION FESTIVAL” czyli przedsmak tego co będzie można usłyszeć ponownie za dwa miesiące, w dniach 17-18 sierpnia br., na kolejnej edycji „Revolution Festival”.
Miniony piątek był spełniony koncertowo do końca i liczni miłośnicy muzyki w przeróżnych nastrojach nie mieli powodu do narzekania.

Podobne artykuły