Dni Obornik 2018 przeszły do historii i warto je wspominać

Dni Obornik 2018 przeszły do historii i warto je wspominać

OBORNIKI. Tegoroczne Dni Obornik obfitowały w wiele wydarzeń wartych upamiętnienia. Nie sposób zmieścić wszystkich informacji na naszych skromnych łamach, będziemy więc do nich wracali, bo choć we wszystkich wydarzeniach brało udział ogromna ilość oborniczan, to jednak ci, którzy nie mogli być ich uczestnikami mogą dowiedzieć się o owych atrakcjach więcej z naszych przekazów.
Niespotykane wcześniej tłumy pojawiły się na Wiankach a zwłaszcza w części finałowej, gdy zapadły ciemności i w wodzie odbijały się refleksy wydarzeń z lądu. Płonęły ogniska, mieszały się żywioły ognia i wody. Wspaniale wypadło widowisko taniec ognia, nie mniej popisy wybitnego flyboardzisty, który „tańczył” nad wodą, choć wody po nim było nie wiele. Wartą płynęły setki wianków, w tym te wykonane przez uczniów szkoły specjalnej z Kowanówka. Potem przyszedł czas na finał i ponad 20 minutową rewię fajerwerków. Choć pogoda płatała mokre figle, równie udana była Niedziela Smaków, do której z pewnością wrócimy, bo działo się bardzo wiele i trudno było wybierać atrakcję gdy były równoległe w czasie.
Organizatorzy znów wykonali wielką i dobrą robotę. Stawali na (zmęczonych i nie wyspanych) głowach, by dogodzić wszystkim i każdemu z osobna. Jeżeli oprzeć się tylko o opinie gości z ukraińskiego Nowojaworska i Obornik Śląskich, tegoroczne Dni Obornik wypadły wspaniale.

Podobne artykuły