Potyczka w Kiszewie

Potyczka w Kiszewie

KISZEWO. Tradycyjny piknik rodzinny z elementami dnia dziecka wzbogaciło przedstawienie grupy rekonstrukcyjnej Jakuba Dyczkowskiego. Przedstawili na terenie przy szkole potyczkę oddziału powstańców wielkopolskich z Niemieckimi żołnierzami. Była strzelanina, huk i dym wybuchów i pełen profesjonalizm. Jakub Dyczkowski z mikrofonem w dłoni pełnił rolę narratora. Niemieccy żołnierze ostatecznie przegrali i trafili do niewoli a rannych powstańców opatrywały sympatyczne sanitariuszki w strojach z epoki.
Widowisko robiło ogromne wrażenie a wedle słów dyrektor zespołu szkól Zofii Koteckiej: – Było przy okazji próbą przed świętem nadania kiszewskiej szkole patronatu powstańców wielkopolskich.
Gdy opadły dymy potyczki, nadjechał policyjny radiowóz i to była kolejna atrakcja dnia.
Dzieci oglądały policyjny sprzęt i sprawdzali jego zastosowanie. Sygnały głosowe i świetlne przyciągały kolejnych ciekawskich. Przybyli funkcjonariusze skorzystali z okazji, by przemycić do dziecięcej pamięci nieco wiedzy o bezpiecznym zachowaniu na drodze i w domu.
Przez cały dzień pikniku oblegane było przyszkolne boisko, bodaj najintensywniej użytkowane w całej gminie. Były dla dzieci gry i zabawy, pokaz strażacki i wiele innych atrakcji. By złagodzić nieco upalny klimat strażacy przygotowali kurtynę wodną. Na dorosłych czekała gastronomia, nie brakowało muzyki.
Na plac przy szkole przybyło wiele osób, choć zapewne było by ich więcej, gdyby lokalny proboszcz nie zorganizował dzień wcześniej konkurencyjnego pikniku, co obecni zauważyli i byli wobec tego dość krytyczni.
Wśród przybyłych na piknik nie brakowało burmistrza i mieszkańca Kiszewa Tomasza Szramy, który opowiadał na wiele pytań, stawał do wspólnych zdjęć, na życzenie członków grupy rekonstrukcyjnej, strzelał w niebo z karabinu i bawił się razem z przybyłymi.

Podobne artykuły