Ostatni spektakl?

Ostatni spektakl?

RYCZYWÓŁ. 1 września Gimnazjum im. Jana Pawła II zostanie wchłonięte przez Szkołę Podstawową w Ryczywole, czyli formalnie przestanie istnieć, choć ich potencjał wszakże pozostanie.
Z tego względu zespół Teatru na Holu wystawił sztukę teatralną zatytułowaną przez aktorów „Ostatnia scena”. Obecni na czterech spektaklach widzowie, w liczbie blisko 700 osób, po raz ostatni uczestniczyli w tym ważnym, nie tylko dla społeczności uczniowskiej, ale i całego środowiska Ziemi Ryczywolskiej oraz mieszkańców innych gmin wydarzeniu kulturalnym mającym miejsce w holu szkoły. 
Historia Teatru na Holu rozpoczęła się w 2002 roku. Przez minione 16 lat scena teatralna była popisem uczniów-aktorów w brawurowo zagranych rolach, a publiczność miała okazję obcować z tekstami wybitnych dramatopisarzy, takich jak Szekspir, Bałucki, czy Fredro.
Łącznie na szkolnej scenie teatralnej, pod okiem Anny Suszek, Małgorzaty Chałupniczak i Anny Nowickiej zagrało aż 107 uczniów. W tworzeniu ciekawej, wręcz zapierającej dech scenografii, w ostatnich latach pomagał pan Jacek Dereżyński, w reżyserię włączył się Michał Gondek, a dyrektor szkoły Henryk Szrama był ważnym ogniwem wspierającym działalność szkolnego teatru. To wielkie przedsięwzięcie nie miałoby szansy na powodzenie, gdyby nie wsparcie Stowarzyszenia Przyjaciół Gimnazjum, którego założycielem i prezesem był ksiądz kanonik Bolesław Jarosz. Obecnie funkcję prezesa i prawdziwego przyjaciela szkoły pełni Izabela Serwin.
Nieocenioną rolę pełnili również rodzice aktorów, sympatycy teatru i sponsorzy, za co zespół teatru dziękował po każdym spektaklu i dziękuje za naszym pośrednictwem w tym miejscu.
„Ostatnia scena”, która z wielkim powodzeniem zamknęła historię Teatru na Holu, odegrana została w maju. Trwający dwie i pół godziny spektakl składał się z wybranych fragmentów komedii granych przez pięć ostatnich lat, kiedy to reżyserią zajmowały się panie Nowicka i Chałupniczak. „Na holu” pojawiły się postaci i sceny z: – „Zemsty” i „Ślubów panieńskich” Aleksandra Fredry, „Poskromienia złośnicy” Williama Szekspira, „Świętoszka” Moliera i „Domu otwartego” Michała Bałuckiego.
Trzeba tu z pełnym obiektywizmem przyznać, że w historii szkolnego teatru nie było sztuk lepszych lub gorszych. Wszystkie niczym perełki nanizane na nitkę lśniły jednako od pierwszej do tej ostatniej i oby lśniły nadal tworząc sznur coraz dłuższy. Szkoła miała i ma nadal ogromny potencjał z gronem doskonałych uczniów z chęcią do pracy, dobrymi warunkami aktorskimi i iskrą talentu, na którą trzeba dmuchać. Jednak uczniowie się zmieniali, a stałymi były jedynie Małgorzata Chałupniczak, Anna Nowicka i Anna Suszek, której ponad setka młodych aktorów z pewnością nie zapomni i które przy każdej okazji się w Ryczywole mile wspomina.
Dyrektor Henryk Szrama, zaznaczył wielką rolę patrona Jana Pawła II w wychowaniu i kształtowaniu postaw oraz osobowości. Następnie na scenę weszła para reżyserów w szlacheckich strojach – Anna Nowicka i Michał Gondek, by powspominać i wprowadzić zebranych w tegoroczny spektakl. Bez wątpienia każdy widz stał się fanem wybranego aktora, jednak tego dnia wszystkich zachwycił fragment „Poskromienia złośnicy”. Innowacją teatralną okazało się zakończenie sztuki, mianowicie zerwanie kurtyny przy dźwiękach piosenki Zbigniewa Wodeckiego „Teatr uczy nas żyć”.
Historię Teatru na Holu zakończyli Tomasz Bukowski, Dominik Surdyk, Igor Wach, Aleksandra Pastusiak, Jakub Mielżyński, Alicja Polcyn, Maja Turostowska, Kaja Gruchot, Mikołaj Gruchot, Julita Grośty, Adam Szymański i Bartłomiej Brzeziński. Ich tegoroczne zmagania teatralne były o tyle trudne, że musieli z każdą sztuką wcielać się w przydzielone role. Zrobili to perfekcyjne, co licznie zgromadzona publiczność zauważyła i żywiołowo reagowała na nie śmiechem i brawami.
Teatr na Holu stworzył piękną historię szkolną i środowiskową. Trzeba wierzyć, że zostanie długo zapamiętany przez wierną widownię, sympatyków i miłośników uczniowskich popisów teatralnych.

Podobne artykuły