Małgorzata Witek z Dąbrówki

Małgorzata Witek z Dąbrówki

DĄBRÓWKA LEŚNA, POZNAŃ. Małgorzata Witek, mieszkanka Dąbrówki Leśnej, do niedawna uczennica a teraz abiturientka IX Liceum Ogólnokształcącego w Poznaniu, przewodnicząca Rady Młodzieżowej Miasta Poznania kończy swą kadencję, co nie oznacza, że wycofuje się ze starań o sprawy młodzieży. Odmówiła kandydowania do rady miejskiej Poznania, woli kontynuować działalność społeczną. Jej dotychczasowa praca pozostawiła po sobie wyraźny ślad.
Małgorzata Witek współtworzyła program dla ludzi młodych, zabiegając o utworzenie funduszu dla młodzieży, mogącego wspierać jej inicjatywy. Udało się powołać pełnomocnika młodzieży przy prezydencie Poznania Jacku Jaśkowiaku, a za całokształt działań Młodzieżowa Rada Miasta Poznania uzyskała niedawno laur najlepszej tego rodzaju Rady w Polsce, o czy mieliśmy już przyjemność na naszych łamach informować.
MRM z Małgorzatą Witek na czele ma na swoim koncie aktywizację ponad 2 tysięcy młodych osób biorących udział w różnych programach. To odbiło się pozytywnie na aktywizacji innych rad i samorządów.
– Są już tego widoczne efekty. Młodzieżowe Rady zaczęły ze sobą współpracować, jest grupa zrzeszająca, aktywizująca samorządy, które czerpią z wzajemnych doświadczeń. Komunikujemy się przez media społecznościowe, dzieląc się pomysłami i działamy w miastach wedle najlepszych wzorców – powiedziała w rozmowie z naszą redakcją Małgorzata Witek.
Młodzi ludzie spotkają się na kongresie, w którym nie zabraknie też obornickiej Młodzieżowej Rady Miejskiej.
Będą debatować i zastanawiać się wspólnie nad zwiększeniem swojego wpływu na życie publiczne.
Zdaniem przewodniczącej MRM Poznania: Głos młodzieży jest ignorowany przez miejskich radnych. Pragniemy, by projekty uchwał były z nami konsultowane – mówiła Małgorzata Witek.
Wśród licznych postulatów młodych jest też ten bardzo konkretny, dotyczący darmowych przejazdów komunikacją miejską dla poznańskich uczniów.
Tak mówi pani Małgorzata: Mamy mniejszą świadomość realiów od dorosłych i możemy czasami proponować rzeczy nierealne. Z młodości wynika jednak kreatywność, na którą nie stać starszych. W Poznaniu zaproponowaliśmy zamiast kubeczków rocznicowych, kolorowe skarpetki, czym wywołaliśmy już pozytywne reakcje. Zderzenie nas młodych z urzędniczym betonem bywa trudna, dlatego przydają się samorządy, bo mają przebicie do decydentów.
Zbliżający się dzień 1 czerwca i Dzień Dziecka chcą wykorzystać na wyartykułowanie swoich problemów. Liczą na wysłuchanie przez lokalnych decydentów, przyłączenie się do dyskusji.
W ocenie pani Małgosi: W Obornikach brakuje precyzji w działaniach młodzieży. Zdobyła mniej niż seniorzy. Potrzebne są na przykład warsztaty przygotowujące do wejścia na rynek pracy. Warto, by projekty tworzone przez młodzież mogły liczyć na granty. Potrzebne są konsultacje szkolne. Decydenci mogliby tam budzić świadomość. Trzeba pamiętać, że młodzi dobrze się komunikują przez internet, lepiej niż starsi i to tworzy ich siłę i ogromną mobilność. Brak jest jednak odpowiedniej organizacji. Samorządy szkolne źle się komunikują ze sobą i przez to słabo działają. Potrzebni są więc liderzy, którzy nawet niedorzeczne pomysły doprecyzują.
Małgorzata Witek odchodzi z rady miejskiej, nie odchodzi z życia społecznego, więc zapewne niedługo powróci na nasze łamy, ale już jako studentka.

Podobne artykuły