Rogoźnianie chcą zniesienia strefy ciszy na Jeziorze Rogoźno

Rogoźnianie chcą zniesienia strefy ciszy na Jeziorze Rogoźno

ROGOŹNO. Wprowadzenie uchwałą rady powiatu obornickiego z dnia 30 czerwca 2003 r zakazu używania jednostek pływających, napędzanych silnikami spalinowymi elektrycznymi na ośmiu jeziorach powiatu, znacznie ograniczyło wykorzystanie tych akwenów dla celów rekreacyjnych i co do tego jest pełna zgoda wszystkich zainteresowanych.
Turyści szukają innych miejsc, sportowcy i weekendowicze nie odwiedzają Rogoźna już tak chętnie jak dawniej, a jedną z największych imprez motorowodniackich przeniesiono do Chodzieży.
Zakaz obowiązuje w ciągu całej doby przez okres całego roku, a dopuszczalna emisja hałasu jednostek pływających ustalona została na poziomie nie przekraczającym 80 dB.
W przypadku Jeziora Rogoźno, zwanego potocznie Rogozińskim, położonego w mieście pomiędzy dwoma ruchliwymi drogami nie miało to żadnego sensu i nadal go nie ma.
Dlatego wodniacy, woprowcy, amatorzy czynnego wypoczynku nad wodą, a wraz z nimi znaczna część społeczeństwa Rogoźna chce szybkiego zniesienia strefy ciszy na terenie jezior Rogozińskiego, a przy okazji też Budziszewskiego.
Wystąpili w tej sprawie 27 kwietnia tego roku z wnioskiem do naczelnik wydziału rolnictwa, leśnictwa i ochrony środowiska starostwa powiatowego w Obornikach o zniesienie zakazu używania jednostek pływających napędzanych silnikami.
W czasie gdy czekali na odpowiedź, rogozińskie Stowarzyszenie Jezioro Rogozińskie zwróciło się do tego samego wydziału z wnioskiem przeciwnym, o utrzymanie na jeziorach strefy ciszy.
Podczas, gdy wodniacy czekali i czekali, Stowarzyszenie JR uzyskało już następnego dnia odpowiedź o utrzymaniu strefy ciszy w oparciu o dawną decyzję wojewody pilskiego, którego już nie ma, a jego decyzja była zaledwie elementem ochrony krajobrazu.
Krajobraz okolic Rogoźna się zmienił, urzędniczy nawet nie drgnął. W tej sytuacji szeroko pojęta społeczność Rogoźna zaczęła zbierać podpisy pod petycją do rady powiatu obornickiego. Na liście poparcia o zniesienie strefy ciszy znalazło się bardzo szybko ponad półtora tysiąca podpisów, a byłoby ich znacznie więcej, gdyby zbierający je członkowie WOPR Rogoźno roztoczyli szerszą akcję.
Nie tylko ilość podpisów jest tutaj istotna, ale i ich „jakość”. Wśród apelujących jest między innymi proekologiczne Stowarzyszenie Natura Budziszewko z pieczęcią i kompletem podpisów członków zarządu.
Wielu lokalnych działaczy ekologicznych twierdzi, że zakaz ogranicza korzystanie z jezior przez mieszkańców, sportowców oraz turystów. Dotyczy to zwłaszcza Jezior Rogozińskiego, znajdującego się w granicach administracyjnych miasta Rogoźno, na którym jeszcze w latach 90-tych XX wieku odbywały się międzynarodowe i krajowe zawody motorowodne. Ponadto w ramach swojej petycji zwracają się o wskazanie przez władze powiatu, czy przed wydaniem przez radę powiatu obornickiego uchwały ograniczającej używanie jednostek pływających napędzanych silnikami spalinowymi były wykonane pomiary hałasu lub inne ustalenia warunków akustycznych na istniejących obszarach rekreacyjno-wypoczynkowych?
W ich petycji czytamy: Wprowadzenie takiego zakazu ingeruje w prawo obywateli do powszechnego korzystania ze śródlądowych wód publicznych (art. 34 ust. l ustawy Prawo wodne), dlatego ustawodawca określił przesłanki, jakie muszą być spełnione, aby możliwe było wprowadzenie zakazu służącego ochronie prawa obywateli do środowiska wolnego od nadmiernych emisji hałasu, który to zakaz ogranicza jednocześnie inne prawo obywatelskie.
Dalej wymieniają przesłanki mogące ograniczyć prawa do swobodnego korzystania z wód jeziora. A wynika z nich, że takowe nie istnieją.
Gdy zapytaliśmy o ocenę tej sytuacji burmistrza Rogoźna Romana Szuberskiego ten odparł: Jezioro Rogoźno powinno służyć każdemu, bo jest wspólnym dobrem i powinno zaspakajać potrzeby wszystkich mieszkańców. Tych co łowią ryby, tych co żeglują, którzy się chcą kąpać, a także tych, którzy wybierają motorówki. Dlatego bardzo się staram, z ogromną pomocą specjalistów z Uniwersytetu Przyrodniczego i Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza, przywracać czystość wód jeziora, by mogli z niego powszechnie korzystać mieszkańcy i goście Rogoźna.
Podczas rozmowy o ewentualnym zniesieniu strefy ciszy na Jeziorze Rogoźno, wicestarosta Andrzej Okpisz przyznał, że skora jest taka wola społeczeństwa Rogoźna, to nie można być wobec tego obojętnym. Zamierza przejąć część kompetencji wydziału ochrony środowiska starostwa powiatowego i wnieść do wojewody wielkopolskiego o rozstrzygnięcie.
Według sekretarza gminy Rogoźno i prawnika z zawodu Marka Jagody: Najprostszym wyjściem z tej sytuacji jest uchwalenie przez radę powiatu zniesienie strefy ciszy.
Pana Marka popiera bodaj cała rada miejska Rogoźna, więc piłka jest w tym przypadku po stronie powiatu.

Podobne artykuły