Teleopieka dla oborniczan

GMINA OBORNIKI. Proszę sobie wyobrazić, że mieszkająca samotnie czyjaś matka lub ojciec nagle upadną i nie potrafią wstać lub stracą przytomność, pozostając bez żadnej pomocy. Ratunkiem jest urządzenie nasobne, które natychmiast powiadomi o tym rodzinę lub specjalne centrum, a te odpowiednie służby ratunkowe. Taki system to teleopieka.
Choć ubiegłoroczne „przymiarki” do wprowadzenia na teren gminy Oborniki teleopieki dla osób wymagających ciągłego nadzoru spełzły na niczym, ziarno wtedy zasiane właśnie wykiełkowano i sprawa wróciła. Decyzją burmistrza Tomasza Szramy teleopieka obejmie pilotażowo 20 pierwszych osób. Gmina przygotowuje właśnie i rozsyła zapytanie ofertowe. Pewna firma z Warszawy już przygotowała kompleksową ofertę. W ich wersji teleopieka działa w oparciu o utworzone centrum obsługi, choć inna oferta innej firmy chce działać bez centrum i pracowników, a opiera się na rodzinie seniora i nim samym. Zdaniem gminnych urzędników ta pierwsza wydaje się być bezpieczniejsza, a ponadto już wypracowała różne wzorce opieki i funkcjonalności, które łatwo sprawdzić. Dla przykładu, Piła wprowadziła już na swym terenie 130 opasek, a centrum alarmowe jest w straży miejskiej.
Oferent dostarczy do Obornik urządzenia (opaski), zainstaluje system, przeszkoli użytkownika, zapewni ciągłą opiekę. Urządzenie po wciśnięciu przycisku SOS lub zadziałania czujnika upadkowego uruchomi połączenie głosowe. Problematyczny jest jedynie lokalizator GPS, bo czerpie wiele energii w czasie czuwania i wymaga ustawicznego doładowywania. Istotnym jest za to krokomierz, dowodzący mobilności seniora. Oczywistym jest odporność urządzenia na upadek, kurz czy wilgoć. Użytkownik, który takie urządzenie otrzyma, dopłaci do niego, jak i do systemu pewną kwotę, oscylującą w granicach 25 zł miesięcznie, choć w miarę przybywania ofert cena może ulec zmniejszeniu. Zostaje jeszcze problem wyboru pilotażowej grupy seniorów.
Rada miejska powinna poznać koszt programu, by zabezpieczyć w budżecie gminy odpowiednie środki. Burmistrz już zabezpieczył 17 tysięcy. Ostateczny koszt zależeć będzie od zakresu działania, typu urządzenia czy ilości osób będących w programie. Koszt szacowany jest bardzo pobieżnie na przedział pomiędzy 40 a 300 złotych, bez dopłaty ze strony gminy. Gmina będzie dążyć do tego, by senior choć symbolicznie dopłacił i to głównie dlatego, by całkiem darmowe urządzenie nie wisiało niepotrzebnie na haku.

Podobne artykuły