Problem obornickiego targowiska: spotkanie władz ze sprzedawcami

Problem obornickiego targowiska: spotkanie władz ze sprzedawcami

OBORNIKI. Jak już informowaliśmy w poprzednim numerze gazety, burmistrz Obornik chce przygotować sprzedających na obornickim targowisku do przenosin na czas przebudowy placu przy Chłopskiej w okolice OOK oraz ułatwić kupującym dotarcie do nowego miejsca.
Problemem zajął się wiceburmistrz Piotr Woszczyk wraz z prezesem PGKiM Sławomirem Harajem, zawiadującym targowiskiem oraz dyrektorami Obornickiego Ośrodka Kultury (OOK) i Obornickiego Centrum Sportu (OCS) Adamem Krasickim i Jackiem Okpiszem. Zaprosili kupców z targowiska do sali OOK, by przedstawić im plan rozmieszczenia stoisk, dojazdu, parkowania i innych ważnych szczegółów.
Nowy plac będzie stanowił zaledwie ok. 40% powierzchni dotychczasowego i trzeba tam pomieścić wszystkich 120 kupców. Na asfalcie przy OOK oznakowano kwatery o powierzchni 3 x 7,5 metra i każdy ze sprzedawców może na jedną z nich liczyć, choć kilku wolałoby parę takich kwater.
Piotr Woszczyk zaproponował, by kupcy z większymi straganami odstawiali pojazdy 20 metrów dalej na parking, a stragan ustawiali wzdłuż dłuższej linii. – Na ponad siedmiu metrach można wyłożyć sporo towaru – powiedział wiceburmistrz, dodając: Jeżeli zostanie rezerwa, możecie też na te miejsca liczyć. Obiecał, że przebudowa winna potrwać do czterech miesięcy, a potem wszystko wróci do normy, choć w zmienianych warunkach. Gmina będzie poganiać wykonawcę, by nie utracić ponad miliona złotych, jaki pozyskała na przebudowę od Unii Europejskiej.
Adam Krasicki uprzedził zebranych, że działalność OOK na tym terenie ma priorytet oraz wyliczył dni, w których handel zostanie zawieszony. – Zamiast czwartku 21 czerwca targ będzie w środę 20 czerwca, zamiast czwartku 19 lipca w środę 18 lipca, a 26 lipca w ogóle targu nie będzie, bowiem na terenie trwać będzie tygodniowa impreza muzyczna połączona z kampingiem, no chyba, że uda się znaleźć dla namiotów inne miejsce.
Wiele pytań i propozycji mieli też zebrani kupcy. Wśród nich były też te dotyczące sanitariatów. Gospodarz terenu zapewnił, że toy-toyów nie zabraknie, a dyrektor OCS dodał, że do dyspozycji korzystających z zastępczego targowiska oddaje sanitariaty przeznaczone dla kibiców.
Kupcy prosili o to, by stać obok tych partnerów, z którymi sąsiadują przy Chłopskiej. Z rozmów wynikło, że z grona Bułgarów handlujących na obornickim targowisku zaledwie kilku płaci abonament. Wpłynął postulat, by tych niepłacących na terenie zastępczym nie było.
Paru kupców wymagało od zarządców targowiska odpowiedzi na pytanie, ilu kupujących trafi na teren OOK, grożąc, że przy zbyt małym obrocie wycofają się z handlu. Takich liczb oczywiście nikt podać nie potrafił.
Na koniec wszyscy ruszyli na teren targowiska zastępczego. Zapoznali się ze stanem obecnym oraz poznali możliwości nowego miejsca, jego wjazdy i wyjazdy oraz kierunek ewentualnego rozszerzenia powierzchni. Wydaje się, że większość kupców zaakceptowała zmianę miejsca targowania, a oklaski dla organizatorów nowego targu dowodziły wykonania przez nich dobrej roboty.

Podobne artykuły