Pożegnali Konstantego Geislera

OBORNIKI. W minioną środę żegnano Konstantego Geislera, emerytowanego nauczyciela i dyrektora obornickiego liceum. Przybył tłum osób, które go znały i szanowały. Pogrzebowi towarzyszyła „Cisza”, grana dyskretnie na trąbce oraz lubiana przez Konstantego Geislera piosenka Edith Piaf.
Kilka zdań pożegnania powiedziała obecna tam dyrektor liceum Agnieszka Katarzyna Balcerowiak i zrobiła to tak, że trudno cokolwiek ponad to dodać: My, uczniowie, widzieliśmy w panu wymagającego (dlatego znamy doskonale J`ai ne se pas prepare), ale i życzliwego profesora, bez wątpienia lubił pan młodzież, lubił pan z nami żartować, zakładać się (i tu był pan skłonny spożyć nawet dżdżownicę) i wyjeżdżać w teren, na wycieczki, biwaki czy obozy. Ci, co wyjeżdżali, dziwili się pańskim skłonnościom do łączenia kiełbasy z dżemem, ale i pamiętają pańską sportową kondycję i słowa, „kto ma brzydkie pismo, ma piękny charakter”. (…) Nie wolno pominąć mi pańskiego zmysłu do zatrudnienia w szkole nauczycieli, swoich wychowanków, którzy dziś stanowią trzon naszej kadry. To pańska zasługa. Jestem i pańską uczennicą i następczynią na stanowisku, to mnie przychodzi z trudem powiedzieć ostatnie słowa: – Merci notr professeur et directeur, au revoir, a la prochaine. (Dziękujemy profesorze i dyrektorze, do widzenia, do zobaczenia).

Podobne artykuły