Dyskusje wokół przebudowy Obornickiego Domu Kultury

OBORNIKI. Nie gasną dyskusje wokół przebudowy Obornickiego Ośrodka Kultury. Ogromna i kosztowna inwestycja zakłada modernizację istniejącej infrastruktury i dobudowę zdecydowanie większej części, w której znalazłyby się sale warsztatowe, widowiskowe i wyczekiwane przez oborniczan kino.
Takie, warte miliony przedsięwzięcie wymaga znalezienia określonego i zasobnego źródła finansowania. Dla obornickiego samorządu rozwiązaniem bodaj najkorzystniejszym będzie prawdopodobnie partnerstwo publiczno-prywatne. Dziś realizowane z powodzeniem zarówno w krajach europejskich, jak i na całym świecie. Dla Obornik stanowi nowy i bardzo interesujący instrument realizacji publicznych zadań.
Warto jednak pamiętać, że po roku 2020, kiedy to środki unijne na twarde inwestycje nie będą już raczej dostępne, tylko te samorządy, które będą umiały realizować je w ramach PPP będą nadal skutecznie się rozwijać.
Współpraca taka opiera się na długoterminowej umowie, która zakłada podział zadań i ryzyka między podmiot publiczny i inwestora prywatnego, gdzie na stronie prywatnej spoczywa obowiązek sfinansowania i przeprowadzenia całości (lub znacznej części) inwestycji oraz świadczenia w oparciu o nowo powstałą infrastrukturę usług, przy jednoczesnym czerpaniu z tego tytułu pożytków.
Realizację inwestycji w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego poprzedza jednak sporo formalności. Pierwszy krok gmina Oborniki ma już jednak za sobą. Podpisano umowę, obejmującą  przygotowanie przedrealizacyjnej analizy technicznej i finansowej, testu rynku, z którego ma wynikać czy jest zainteresowanie przedsiębiorców przystąpieniem do projektu, a także świadczenie kompleksowych usług w całym procesie wyboru partnera prywatnego.
Gdy te dane trafią na biurko burmistrza przyjdzie czas na krok drugi, jakim będzie przygotowanie szczegółowego projektu, mogącego odpowiadać obu stronom realizującym inwestycję i krok następny, będący wyborem partnera. Zapewne wiele wody upłynie w Warcie, zanim pojawi się zarys nowego ośrodka kultury, bo cały proces jest na ziemi obornickiej zupełnie pionierski.

Podobne artykuły