Tłumy żegnały Krystynę Eichler

OBORNIKI. Choć od odejścia Krystyny Eichler minęło już nieco czasu, wciąż jest to częsty temat do rozmów, bo była to osoba niepospolita. Oborniczanka, nauczyciel i wychowawca, dyrektor biblioteki, zaangażowana w życie społeczne i kulturalne Obornik regionalistka. Założycielka Towarzystwa Miłośników Ziemi Obornickiej i Współtwórczyni Obornickich Zeszytów Historycznych oraz Dyskusyjnego Klubu Książki.
Zawsze skromna, z drugiego rzędu niejako, lecz z energią, zapałem i siłą, która była w stanie burzyć najtrwalsze mury, mury wyrastające pomiędzy ludźmi. Tak pani Krystyna z nieopuszczającym ją uśmiechem na ustach tworzyła obornicką kulturę. W czasie wieloletniej działalności zaskarbiła sobie przyjaźń, szacunek i uznanie wśród lokalnej społeczności. Dawni wychowankowie i uczniowie zapamiętają ją przede wszystkim jako znakomitą polonistkę, współpracownicy jako skrupulatną, merytoryczną doradczynię, dobrego zarządcę oraz otwartą, empatyczną i niezastąpioną przyjaciółkę. Krystyna Eichler była sprawnym menadżerem, a jednocześnie osobą obdarzoną wyjątkową, płynącą wprost z serca wrażliwością. Taką będzie się ją wspominać i taka pozostanie w pamięci oborniczan.
Za swoją wyjątkową działalność na rzecz gminy i jej mieszkańców została nagrodzona w roku 2014 medalem Zasłużony dla Ziemi Obornickiej.
Od 2003 r. była dyrektorem Biblioteki Publicznej Miasta i Gminy Oborniki. Była osobą o wielkiej pasji działania, która nie szczędziła sił na rzecz przedsięwzięć służących rozwojowi ziemi obornickiej.
Wyróżniała się niesamowitym oddaniem w prowadzonej działalności edukacyjno-kulturalnej. Skupiała wokół siebie nie tylko czytelników, ale również poetów, pisarzy, pasjonatów i twórców sztuki użytkowej, przez co kierowana przez nią biblioteka zawsze tętniła życiem.
Dzięki tej otwartości na drugiego człowieka, życzliwości i wyjątkowej pracowitości placówka stała się jednym z kulturalnych centrów naszego miasta, zapraszającym na niezliczone wystawy, wernisaże, wieczory poetycko-muzyczne, spotkania z ludźmi kultury, nauki i sztuki. Zadbała, by w zbiorach biblioteki nie zabrakło żadnego numeru Ziemi Obornickiej, a w podziemia biblioteki trafiały wygrzebane na strychach artefakty naszej wspólnej przeszłości. Niemałe są również zasługi Krystyny Eichler w zakresie dostosowania biblioteki do potrzeb osób niepełnosprawnych.
Żegnający ją wśród tysiąca innych osób burmistrz Tomasz Szrama łamiącym się głosem wspominał: W niezliczonych sytuacjach służyła mi swoją radą i pomocą. Z pełnym zaangażowaniem współpracowała przy organizacji najważniejszych uroczystości i świąt odbywających się na ziemi obornickiej. Dziś nie potrafię wyobrazić sobie święta plonów, bez jej ciepłego głosu w tle. Odeszła od nas tak nagle, pozostawiając smutek i wielki żal, a mogła jeszcze tak wiele dokonać. W sercach naszych trwać będzie na zawsze. (…) Dziękujemy za przekazaną wiedzę i życiową mądrość ukazywaną w ponadczasowym języku kultury, za wskazywane drogi, życzliwość i dobre słowa. To największy skarb, jaki od ciebie otrzymaliśmy. Zachowamy go głęboko w naszych sercach. Niezwykle trudno mi znaleźć właściwe słowa w chwili tego rozstania. Bo cóż powiedzieć wtedy, gdy odchodzi przyjaciółka, wzór i autorytet? Cześć Twej pamięci!
Niezwykle rzadko aż tak wiele osób odprowadza jedną. Obornicki cmentarz parafialny wypełnił niespotykany wcześniej tłum jej przyjaciół, znajomych, czytelników, uczniów i ludzi, którzy o niej jedynie słyszeli.

Podobne artykuły