Kolejne samobójstwo w Rożnowie

ROŻNOWO. Podczas gdy nieszczęścia małe i duże jednych mobilizują, innym wydają się tak deprymujące, że nie mogąc sobie z nimi poradzić i szukają ucieczki w śmierć.
Przed dwoma tygodniami informowaliśmy o samobójczej śmierci mieszkańca Rożnowa. Mimo stosunkowo młodego wieku, zdrowia i wszelkiego powodzenia uległ problemowi, z jakim nie potrafił sobie poradzić.
Gdy po wartym kilkanaście tysięcy złotych remoncie ciągnika uległ on znów awarii, rolnik załamał się i sięgnął po sznur.
Podobne zdarzenie miało miejsce w ostatnią środę kwietnia. Porywista wichura zmiotła dach z budynku stojącego samotnie na granicy Marszewca i Rożnowa. Mieszkający w nim starszy mężczyzna przygnieciony ciężarem problemu, także w nagłym odruchu sięgnął po sznur.
O jego skłonności do załamań, gdy są kłopoty, wiedziała na szczęście rodzina. Gdy do niego dotarli, już wisiał. Odcięli go w porę, uratowali mu życie. Co prawda mężczyzna nie ma na domu dachu, jednak wciąż żyje. Zepsuty ciągnik czy zerwany dach, to wciąż tylko pieniądze. Na drugiej szali było życie. Choć wybór wydaje się być oczywisty, to jak widać nie dla wszystkich.

Podobne artykuły