Spółdzielnia socjalna obornickich Romów

Spółdzielnia socjalna obornickich Romów

OBORNIKI. Społeczność romska zamieszkujące Oborniki liczy około 40 osób. Ze względu na hermetyczność społeczną, wielowiekową tradycję i niskie wykształcenie wielu z nich ma problemy ze znalezieniem zatrudnienia. Gdy jeden z bardziej przedsiębiorczych Romów, Paweł Kwiek, kolejny raz odwiedzał obornicki magistrat, spotkał Błażeja Matczuka, odpowiedzialnego za środki przeznaczane na pożytek społeczny i ich rozmowa potoczyła się w kierunku spółdzielni socjalnej. Wielkim orędownikiem idei utworzenia takiej spółdzielni w Obornikach był i jest od dawna wiceburmistrz Piotr Woszczyk. Trzecią osobą, której taka myśl przyświecała jest prezes obornickiego Stowarzyszenia Romów Helena Goman. Tam narodziła się idea, którą te osoby szybko przekuły w fakty. Zawiązano spółdzielnie socjalną. Przystąpiło do niej sześcioro Romów, którzy przeszli niełatwe szkolenie, by uzyskać środki na działalność spółdzielni. Tu pojawił się kolejny dobry człowiek, doradca biznesowy Rafał Jaworski. Przekonał spółdzielców do zainwestowania w biznes, którego majątek nie będzie narażony na utratę w razie niepowodzenia, jest łatwy do pozyskania i wykorzystania, a całe przedsięwzięcie ma szanse powiedzenia ze względu na brak konkurencji i potrzeby rynku. Tak powstała w Obornikach pierwsza profesjonalna wypożyczalnia samochodów z kapitałem 120 tysięcy złotych i ogromną wolą działania.
Pawłowi Kwiek udało się pozyskać lokal z parkingiem przy ulicy Kowanowskiej 17 (teren dawnej betoniarni). By nie wydawać pieniędzy potrzebnych na samochody, spółdzielcy kupili jedynie materiały i sami wyremontowali lokal, przystosowując go do potrzeb swojej działalności. Nabyli też 14 samochodów osobowych różnych marek, najczęściej typu kombi i van. Stworzyli stronę internetową i na FB, a następnie uruchomili działalność.. Kolejną postacią, która pospieszyła obornickim Romom z pomocą był dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy Leszek Juraszek, który refunduje im ZUS i pomaga w sprawach formalnych.
Wypożyczalnia już działa. Połowa ich aut została wynajęta niemal natychmiast. Prezes Paweł Kwiek wprost emanuje chęcią działania. Już udało mu się i jego spółdzielcom przebudować stereotypy i pokazać, że chcieć do móc. Ich wypożyczalnia samochodów oferuje solidne auta na wynajmy długoterminowe jak i chwilowe przez całą dobę, siedem dni w tygodniu. Są gotowi podstawić auto klientowi pod dom lub odebrać go z lotniska, imprezy czy wesprzeć samochodem w razie naprawy powypadkowej. Wystarczy 60 złotych dziennej opłaty, bardzo niskiej jak na Wielkopolskę, by uzyskać pojazd bez żadnej kaucji czy limitu kilometrów. Po zwrocie każdy samochód ma serwis, by był w pełni sprawny na kolejny wynajem.
Wypożyczalnia została otwarta uroczyście w miniony piątek. Gościem specjalnym spółdzielców była Barbara Sadowska, psycholog, wiceprzewodnicząca zarządu Fundacji Pomocy Wzajemnej Barka – twórczyni systemu na rzecz integracji społecznej osób z grup  wykluczonych i zagrożonych wykluczeniem społecznym. Pogratulowała im działania i dobrego pomysłu, dzięki któremu staną się samodzielni. Pani Barbara, widząc w jaki sposób działa Paweł Kwiek, zaproponowała mu misję ożywiania innych grup romskich, mieszkających na terenie całej Polski, a nawet w czeskiej Pradze.
Pan Paweł na razie zostaje na miejscu, a Helena Goman zapewnia, że to nie koniec romskich projektów. Jej małżonek ma już pomysł na firmę sprzątającą. Paweł Kwiek zamierza utworzyć kolejną spółdzielnię socjalną, tym razem o profilu budowlanym. Wszystkie te projekty uradowały Piotra Woszczyka, który zadeklarował wszelką pomoc administracyjną. Spółdzielnia specjalna jest przedsięwzięciem wspieranym finansowo przez państwo. Członkami spółdzielni socjalnej muszą być co najmniej w 50% osoby zagrożone wykluczeniem społecznym. Ustawowo celem spółdzielni jest powrót do uregulowanego życia społecznego i aktywności na rynku pracy jej członków. Ich dzielność opiera się na zasadzie osobistego świadczenia pracy przez nich. Doskonałym przykładem działania takiej spółdzielni jest ta w Rogoźnie, która notuje kolejne sukcesy. Już o podobnej spółdzielni myśli wójt Ryczywołu, a obornickim spółdzielcom wypada życzyć sukcesu.

Podobne artykuły