W pijanym widzie cegłą w szybę

KOWANÓWKO. W sobotę 66-letni pan Jan przemieszczał się jedną z ulic południowej części Kowanówka, a słowo „przemieszczał” użyliśmy w tym przekazie celowo, z powodów które zaraz wyjawimy. Było piękne przedpołudnie, pogoda słoneczna, a w żyłach pana Jana już buzowało niemal dwa i pół promila, więc dzień zapowiadał się świetnie, stwarzając szansę na podniesienie poziomu alkoholu w spragnionym organizmie pana Jana.
Nagle zauważył zaparkowany przed jedną z posesji samochód marki Toyota, identyczny jak ten jego pracodawczyni.
Tu trzeba wyjaśnić, że pan Jan nosił w sercu głęboką zadrę, będąc przekonanym, że szefowa mu tam kiedyś, czegoś, gdzieś nie uregulowała.
Ból wspomnienia tego faktu wywołał u pana Jana prawdziwą furię. Rozejrzał się, że nie ma w pobliżu nikogo, a nieopodal leży solidna cegła. Chwycił ją w dłoń i z całej siły wyrżnął nią w przednią szybę Toyoty. Szyba popękała w drobny mak, a odłamki cegły pokiereszowały też maskę pojazdu. Zrobił się niezły rumor.
Pan Jan uskoczył w krzaki, bo z jednej strony uciekać na chwiejnych nogach łatwym nie było, a drugiej strony chciał ujrzeć minę pracodawczyni. Ta obejrzawszy samochód zadzwoniła po policję, czekając przy okaleczonej Toyocie na przybycie patrolu.
Policjanci zobaczyli Toyotę z rozbitą szybą czołową oraz uszkodzoną maską, a przed samochodem na chodniku leżała cegła, idealnie pasująca do uszkodzeń. Rozejrzawszy się wokół zauważyli kucającego w zaroślach pana Jana.
66-latek został zatrzymany i doprowadzony do komendy powiatowej policji w Obornikach, gdzie się przyznał do rzutu cegłą. Badanie trzeźwości wykazało u niego wciąż jeszcze ponad 2,3 promila alkoholu w organizmie. Pokrzywdzona szefowa wyceniła swą stratę na kwotę 1.500 zł, czyli trzy razy więcej niż kwota, od której kończy się wykroczenie, a zaczyna się przestępstwo.
Za zniszczenie mienia może trafić do więzienia nawet na 5 lat, jest też wielce prawdopodobnym, że mimo pobłażliwej szefowej stracił u niej pracę.
Relacjonując to zdarzenie zmieniliśmy panu Janowi imię, bo i tak ma już dosyć kłopotów.

Podobne artykuły