Dżentelmen z piórkiem i węglem

Dżentelmen z piórkiem i węglem

OBORNIKI, Któż nie pamięta profesora Zina? Jego charakterystyczną kreskę kojarzy większość dorosłych Polaków, a i młodszym nazwisko Wiktora Zina nie jest zapewne obce. Absolwent Akademii Górniczo-Hutniczej, a potem profesor Politechniki Krakowskiej. Wyjątkowy esteta, dbający o zabytki, sprawca ratowania Panoramy Racławickiej jasko minister kultury aprobował krzyże gdańskie. Przez lata prowadził program telewizyjny „Piórkiem i węglem”, podczas którego opowiadał pięknym, nieco śpiewnym językiem kresów o architekturze, chylących się kapliczkach, ginących w mroku zapomnienia pejzażach, a swe opowieści suto ilustrował. Tych rysunków wykonał łącznie ponad 30 tysięcy.
W miniony wtorek odbył się w szacownych murach obornickiej biblioteki wernisaż jego prac, stanowiących część kolekcji Jerzego Kani.
Pan Jerzy z Wymysłowa, wypatrzył pewnego razu na pchlim targu w miejscowości Czacz niestarannie zwinięty obrazek, który wydał mu się bardzo znajomym. Kupił go za 100 złotych i pokazał rzeźbiarce Marioli Kalickiej. Ta potwierdziła, że to oryginalna praca Wiktora Zina. To był początek jego drogocennej dziś kolekcji. Potem pan Jerzy kupił jeszcze ponad 40 obrazów profesora Zina i jeszcze później postanowił je udostępnić miłośnikom sztuki wybitnego twórcy i tak powstała wystawa.
Jej kuratorem została oczywiście Mariola Kalicka, uznana rzeźbiarka, ceramiczka, twórczyni płaskorzeźby patrona obornickiego liceum. Honorowy patronat nad wydarzeniem objął burmistrz Obornik. W swoim przemówieniu Tomasz Szrama z sentymentem wspominał kultowy program „Piórkiem i węglem”, który z zapartym tchem śledziły całe rzesze telewidzów, a dziś jego wspomnienie przybliża mu najmilsze obrazy dzieciństwa. Tym większą radość sprawiła mu oryginalna zinowska grafika, podarowana burmistrzowi przez Jerzego Kanię.
Udostępnienie szerokiej publiczność prac prof. Zina nie byłoby możliwe bez zaangażowania Stowarzyszenia Absolwentów Matura ’65, które wśród celów statutowych ma nie tylko rozpowszechnianie wiedzy o Liceum Ogólnokształcącym w Obornikach, ale też organizację wystaw i innych wydarzeń o charakterze kulturalnym.
Tu trzeba wspomnieć, że właściciel kolekcji należy do absolwentów obornickiego ogólniaka i nie kryje sentymentu jakim wciąż darzy swą szkołę, Rysunki i akwarele można podziwiać w bibliotece do 15 maja. Naprawdę warto.

Podobne artykuły