Sprzątanie wód

Sprzątanie wód

OBORNIKI. Wędkarzy w Obornikach są setki, miłośników przyrody dziesiątki, a najlepiej można to dostrzec podczas dorocznej akcji „Tydzień czystości wód”.
W ubiegłą sobotę brzegi i nie tylko brzegi obornickich wód sprzątało niewielu ponad 50 wędkarzy.
43 związanych z kołem 23 Oborniki miasto, kilku z koła Metalplast oraz grupka poznaniaków związanych z Towarzystwem Przyjaciół Rzeki Wełny, działającym przy Uniwersytecie Przyrodniczym. Na zalewie Żwirki pojawili się staraniem wędkarzy z koła Metalplast płetwonurkowie z klubu nurkowego Nautica z Poznania. Jedna pani i czterej panowie zeszli na dno zbiornika przy brzegu naprzeciw kąpieliska, by wyzbierać śmieci. Była to pierwsza taka penetracja dna Żwirek i na dodatek bardzo efektywna. Zaraz po pierwszym nurkowaniu płetwonurkowie znaleźli na dnie fotel samochodowy, a niedługo później… namiot. Co było tam jeszcze, trudno tu wyliczyć. Dość rzec, że po całej akcji sprzedania brzegów Żwirek, glinianek przy Gołaszyńskiej, Warty i Wełny przygotowany przez wędkarzu parometrowy kontener wszystkiego nie pomieścił.
Kapitan koła 32, Piotr Kołodziejczyk głośno zastanawiał się: – Jak to jest, że wędkarz jadący na ryby zabiera bez trudu ze sobą czteropak piwa, a z powrotem nie ma już siły go unieść, tylko porzuca w zarośla.
Pan Piotr, jak i inni wędkarze wyrażali się też krytycznie o młodzieży, która chętnie biesiaduje nad brzegiem Żwirek czy rzek, a potem zostają po nich góry śmieci. – Zamawiają sobie na Żwirki pizzę, zjadają, a kartony zostawiają – skarżył się jeden z wędkarzy.
Piotr Kołodziejczyk jest zdania, że młodzież warto wychowywać w poszanowaniu przyrody, a dowodem na to jest, że prócz dorosłych w akcji udział wzięła też 10-cio osobowa grupa młodzieży.
9 letnia Amelia ma na „rozkładzie” nie tylko kilka okazałych ryb, ale także bierze wraz z tatą udział w akcjach sprzątania. Sama nie śmieci i dba o przyrodę. Gdy złowiła kilka małych rybek, oddała je… bocianowi.
Piotr Kołodziejczyk wraz z kolegami dbają o to, by młodzi wędkarze czuli się doceniani, dlatego co roku wespół z burmistrzem Obornik organizują dla młodych wędkarzy konkursy z nagrodami, ogniska z kiełbaskami, a na zakończenie wszystko jest do czysta wysprzątane.
Po tegorocznej akcji sprzątania wędkarze spotkali się na tradycyjnej kiełbasce z ogniska, by porozmawiać i zaplanować kolejne zawody i akcje.
Warto wiedzieć, że oborniccy wędkarze dbają o swe środowisko, szkoda jedynie, że w tak małym procencie.

Podobne artykuły