Szlabany paraliżują ruch w Obornikach. Powstaje wstępny projekt przejazdu na Łukowską pod mostem kolejowym.

Szlabany paraliżują ruch w Obornikach. Powstaje wstępny projekt przejazdu na Łukowską pod mostem kolejowym.

OBORNIKI. Ostatnio często przekazujemy informacje o przebudowie linii kolejowej Poznań-Piła. Choć tę inwestycję trudno jest przecenić, to nie sposób nie wspomnieć także o jej ciemnej stronie.
Znają ją ci, którym wypadnie przejechać z Lipowej lub Powstańców w Łukowską albo odwrotnie, a szlaban zamkną. Trzeba stać w długim korku utrudniającym ruch także tym, którzy z przejazdu przez tory nie korzystają. Jeżeli teraz dodać, że przejazd będzie po przebudowie linii zamykany dla 50 pociągów dziennie choćby tylko co kilkadziesiąt minut, to ta część miasta zostanie całkiem zablokowana.
Gdy zapytaliśmy burmistrza Tomasza Szramę o to, czy widzi jakieś rozwiązanie tego problemu odparł, że analizuje możliwość wybudowania paruset metrów drogi brzegiem Warty pod mostem kolejowym jako bezkolizyjny by-pass przejazdu kolejowego.
– O tunelu lub wiadukcie w tym miejscu nie ma co marzyć, bo nie ma tam miejsca ani środków na taką inwestycje, a droga pod mostem kolejowym, choćby tylko dla pojazdów osobowych byłaby całkiem dobrym rozwiązaniem problemu. Na razie jest to jednak jedynie pomysł, który wymaga znalezienia odpowiedzi na wiele pytań – powiedział Szrama.
Sprawdziliśmy. Pas ziemi nad rzeką ma szerokość ponad 20 metrów, do tego dochodzi skarpa, której kilkumetrowej szerokości zbocze składa się głównie ze śmieci wyrzucanych tam dekadami.
Grunt jest podmokły, ale gdyby go wynieść choćby metr, półtora w górę i utwardzić, to powstałby bulwar, po którym taka droga mogłaby przebiegać i to razem ze ścieżką dla rowerów. Most jest na tyle wysoki, że nie ograniczałby wysokości aut. Takie rozwiązania widać w wielu miastach, przez które przepływają rzeki.
Wjazd na ewentualną drogę pod mostem można zrobić na wysokości sklepu Certap lub nieco bliżej Rynku, choć przy tym drugim rozwiązaniu, mimo iż miejsca na skręt jest więcej, trzeba by przenieść plac zabaw.
Tomasz Szrama zastanawia się nad wspomnianą drogą, choć żadnych kroków w tej chwili wykonać nie może, aż do czasu zakończenia remontu mostu kolejowego.

Podobne artykuły