Pacholski wciąż czeka

OBJEZIERZE. Gdy sołtys Błażej Pacholski zauważył, że woda z przydrożnego rowy wylewa się na posesje mieszkańców Ocieszyna powiadomił o tym zarządcę drogi, a ten pytał w odpowiedzi o to, skąd w rowie wzięła się woda. Sołtys pośmiał się z takiej reakcji, a następnie zaprosił do Ocieszyna władze powiatu.
Zaproszenie przyjęto jeszcze w październiku i od tego czasu sołtys wygląda w stronę starostwa czy aby nie nadjeżdżają. Na wizycie mu zależy, bo przy okazji chce omówić korektę drzew. Rowami proponuje się im już nie martwić, bo sam im wyjaśni skąd w nich woda, a jak nie, to odeśle do „ekspertów” z najbliższej podstawówki.

Podobne artykuły