Koniec poradni w Popówku i nadzieja na nową

POPÓWKO. Sołtys Popówka dość alarmistycznie i z wyraźną pretensją krytykował w imieniu mieszkańców swej wsi burmistrza Obornik za zamknięcie lokalnego ośrodka zdrowia.
Żąda od niego odpowiedzi na piśmie, tymczasem Tomasz Szrama wyjaśnia, że to nie on zamykał czy likwidował ośrodek, ale zrobiła to rezydująca w nim spółka lekarska.
Gdy zarządzająca spółką lekarza rodzinnego Vita Irena Woyda-Płoszczyca pogasiła światła i oddała burmistrzowi klucze, jemu pozostało już tylko je odebrać i podziękować za dotychczasową opiekę nad pacjentami Popówka.
Burmistrz nie wini pani Ireny za zaistniałą sytuację, bo tak ona, jak i przyjmujący tam Bohdan Sierzputowski ze względu na wiek przestali sobie już radzić z dojazdami i pracą w tym ośrodku, a nowych lekarzy pozyskać się nie udało.
W tym miejscu trzeba wrócić do opisywanej na naszych łamach w maju roku minionego sytuacji, gdy sprawa wyglądała podobnie. Wówczas spółka lekarska też postanowiła zakończyć umowę i opuścić przychodnię.
O rezygnacji decydowały wówczas formalnie względy ekonomiczne oraz stan techniczny przychodni, której najlepsze lata już dawno minęły. Pacjenci z Popówka zaczęli jeździć do Szamotuł i Obornik, bo lekarze byli tam bardziej dostępni, a i warunki techniczne były znacznie lepsze.
Burmistrz rozpoczął poszukiwanie kolejnej spółki lekarza rodzinnego, która zechciałaby objąć przychodnię w Popówku. Wielce pomocnym okazał się wówczas radny i sołtys Uścikowa Paweł Dreger, który pozyskał dla Popówka lekarza skłonnego nie tylko zabezpieczyć opiekę medyczną przez pięć dni w tygodniu, ale na dodatek wyremontować przychodnię. Doktor Sandra Colombo obiecała przy okazji również zapewnić opiekę zdrowotną mieszkańcom Objezierza.
To spowodowało u Ireny Woydy-Płoszczycy nagłą zmianę decyzji, wycofanie wypowiedzenia i pozostanie w przychodni w Popówku. Jej spółka lekarska, prowadząc działalność w przychodni objezierskiej, mogła sobie poczytać wejście do Popówka spółki Sandry Colombo za konkurencję. Sytuacja stała się patowa, a burmistrz Tomasz Szrama nie mógł nikogo winić o to, że broni swojego obszaru działania. Gdyby na to nie baczył i zerwał umowę z lekarzem, zrobiłby spółce Vita wielki kłopot z rozliczeniami w NFZ, czego czynić nie chciał.
Tak trwało do niedawna, gdy 26 marca spółka Vita ostatecznie zrezygnowała z Popówka.
Paweł Dreger nie może zapewnić o ponownym sukcesie w pozyskaniu dla Popówka spółki Sandry Colombo. Jeżeli mu się i tym razem uda, Tomasz Szrama obiecuje budowę nowej przychodni, planowanej już wcześniej, a wstrzymanej ze względu na opisaną tu sytuację.
Czy ten plan się uda? Lepiej, aby się powiódł, bo dla części mieszkańców Popówka i okolic wyjazdy do Obornik albo Szamotuł są uciążliwe i woleliby mieć lekarza na miejscu.

Podobne artykuły