Co jest z tym bezrobociem?

POWIAT OBORNICKI. Bezrobocie spada w całym kraju, choć nierówno. Spada też w powiecie obornickim. W kraju liczba bezrobotnych oscyluje około cyfry 9%, w powiecie obornickim to na koniec minionego roku 3,8%, a ilość bezrobotnych formalnie zgłoszonych w Powiatowym Urzędzie Pracy to nieco ponad 800 osób, w tym 3/4 tej liczby stanowią kobiety.
Jednocześnie paradoksalnie odczuwany jest ogromny brak rąk do pracy. Tę sprzeczność wyjaśnia dyrektor PUP Leszek Juraszek. Trzeba wiedzieć, że ponad 60% naszych bezrobotnych ma niskie, minimalne wykształcenie. Brakuje osób z konkretnymi umiejętnościami i specjalizacją.
Jest duża grupa osób, które formalnie informują, że wybrały 500+ zamiast pracy, tłumacząc to lepszym wyborem – bo płace za niskie, bo brak jest we wsi przedszkola. Panie zrezygnowały z pracy wybierając opiekę nad dziećmi. Tym sposobem z rynku pracy zeszło w kraju ponad 100 tys. kobiet. Pewną część bezrobotnych stanowią osoby pracujące w szarej strefie, unikając tym sposobem konieczności płacenia ZUS-owi przez ostatnie lata przed emeryturą horrendalnych składek, minimalnie tylko wpływających na wysokość późniejszych świadczeń.
Problemem jest tu obniżenie wieku emerytalnego, który powoduje, że z rynku odpłynęło wiele osób mogących jeszcze pracować, choć jednocześnie istnieje pewna niechęć do zatrudnienia osób w wieku 55 plus.
Tymczasem w powiecie obornickim poszukiwani są wszelkiego rodzaju specjaliści, kierowcy ciężarówek. Firmy najbardziej jednak poszukują operatorów maszyn CNC, nie mniej brakuje przedstawicieli handlowych, a także sprzedawców, bo istnieje w tym zawodzie ogromna rotacja oraz pakowaczek.
– Wobec tych braków są zatrudniani masowo obcokrajowcy, zwłaszcza zza wschodniej granicy – powiedział Leszek Juraszek, informując podczas sesji rady powiatu o formalnościach koniecznych przy zatrudniania obcokrajowców.

Podobne artykuły