Co z tą obwodnicą Rogoźna i orlikiem białym?

ROGOŹNO. Dr Mirosława Rutkowska-Krupka, współprzewodnicząc wielkopolskiemu sejmikowi, od dawna zabiega o wybudowanie obwodnicy Rogoźna. Podczas ostatniej sesji rady miejskiej wyjaśniała: Cały cykl budowy obwodnicy zakłócił orlik biały. Nikt go pewnie nie widział, ale prace dokumentacyjne stanęły w miejscu. Na dziś inwestycja jest nadal w planach i to z udziałem środków unijnych. W listopadzie 2016 roku urzędnicy wystąpili do ochrony środowiska o warunki, a tam dyrektor owej ochrony nakazał ocenę wpływu na środowisko i to w trzech wariantach. W tej sytuacji zaprojektowano kolejną wersję omijającą potencjalne siedliska orlika i wszelkie tereny zamknięte. Prace nad dokumentacją nie zostały zaniechane, czekają na ruch ze strony władz Rogoźna, bo one mają wydać warunki środowiskowe. Włożyłam w to wiele pracy i inwestycja o nazwie obwodnica Rogoźna jest bezpieczna. Teraz trzeba tylko cierpliwie czekać.
Tu jest chyba problem największy, bo mieszkańcy Rogoźna czekają i czekają już od lat wielu i wciąż jedynie słyszą, że trzeba poczekać.
Problemem mogą się stać pieniądze. Cała ta sprawa omijania potencjalnego orlika spowodowała znacznie wydłużenie obwodnicy. Jak przyznała pani przewodnicząca: Wydłużenie obwodnicy podniesie koszt jej budowy do ponad 40 milionów.
Na domiar złego, to tylko prognoza, bowiem przetargi są często nieskuteczne, gdyż wykonawcy podnoszą ceny i to znacznie, bo i o 150%.
Reasumując, budowę obwodnicy Rogoźna trzeba zacząć od wykonania obwodnicy orlika białego. Nawet jeżeli uda się ominąć orlika, to na przeszkodzie stanąć mogą ogromne pieniądze, a do tego wykonawcy drożeją i to w zawrotnym tempie.

Podobne artykuły