Niech poczeka 
do kwietnia

NIENAWISZCZ. Rolnik z Nienawiszcza od dłuższego czasu nie może wjechać na swoje pole zalewane wodami z drogi i nieba. Poprosił radnego powiatu Bogusława Janusa o interwencję.
Ten zgłosił problem władzom powiatu i miała się w tej sprawie zebrać, jak twierdzi sam radny, jakaś specjalna komisja. Niestety, minęły dwa miesiące i nic. Przynaglony przez Bogusława Janusa wicestarosta Andrzej Okpisz obiecał, że na pole do rolnika dotrze, ale w kwietniu.
Taka decyzja wydaje się być słuszna, bo jak pole obeschnie, to rolnik przestanie narzekać na wodę.

Podobne artykuły