Katastrofalny stan dróg gruntowych i nadchodzący ratunek

Katastrofalny stan dróg gruntowych i nadchodzący ratunek

GMINA OBORNIKI. Mokry rok i jeszcze bardziej mokra zima zamieniły drogi gruntowe w nieprzejezdne bajora i grzęzawiska. Do naszej redakcji nadeszło wiele listów i maili z fotografiami rozjechanych dróg, którymi trudno jest przejechać. Burmistrz otrzymuje każdego dnia dziesiątki telefonów i na wszystkie odpowiada podobnie. – Znam problem i nad nim boleję, ale dopóki grunt nie podeschnie, nie uda się nic zaradzić. Gdy zapytaliśmy o plany naprawy dróg odpowiedzialnego za ich stan Przemysława Mączyńskiego z obornickiego magistratu, ten odpowiadał: Z błota nie da się uformować żadnej drogi. Trzeba odczekać, aż grunt przeschnie.
W tej sytuacji mieszkańcy, którzy mieszkają przy drogach gruntowych, musieli uzbroić się w cierpliwość, choć nie jeden raz trzeba było ich pojazdy wyciągać z głębokiego błota.
Na szczęście opady ustały (na razie) i 14 marca burmistrz Tomasz Szrama podpisał umowę na bieżące wyrównywanie i wyprofilowanie dróg o nawierzchni gruntowej. Wykonawcą prac wartych ok. 326 tys. zł jest Przedsiębiorstwo Usługowo Handlowe ANMAK z Rogoźna. Ich zadaniem będzie profilowanie dróg o łącznej długości 13 400 m2 z jednoczesną likwidacją ubytków, zaniżeń, kolein oraz uwałowaniem nawierzchni do stanu gwarantującego utrzymanie jej stabilności.
Gmina zamówiła też ogromne ilości tłucznia, którym będą utwardzane najgorsze odcinki. Jeżeli słoneczna pogoda się utrzyma, a temperatura podniesie, prace ruszą w każdej chwili, choć trzeba mieć świadomość, że nie jednocześnie we wszystkich trudnych miejscach. Tu wiele będzie zależeć od sprawności sołtysów poszczególnych wsi.

Podobne artykuły