Ktoś słyszał, że widział i podobno powiedział, czyli przedwyborcze skubanie

ROGOŹNO. Choć do wyborów samorządowych jeszcze nieco czasu, nie sposób nie zauważyć przedwyborczych zaczepek i kuksańców.
Właśnie radny z Parkowa Adam Nadolny wytknął przewodniczącemu rady Henrykowi Janusowi, że ten prawdopodobnie, wedle zasłyszanej informacji od „kogoś”, kto mógł „coś” wiedzieć o tym, że spotkał się on w tej samej wsi i w tym samym czasie na drodze z radnym powiatu Krzysztofem Ostrowskim.
Henryk Janus zdenerwował się tym „niecnym posądzeniem” niemal do żywego i nawet zagroził panu Adamowi wręcz sądem.
Przewodniczącego bronił przed posądzeniem o „zdradę stanu” opozycyjny radny Zbigniew Chudzicki. Radny powiatu Krzysztof Ostrowski zaproponował przyjęcie za to Zbigniewa Chudzickiego do klubu koalicyjnego. Pan Zbigniew zwrócił się do pana Krzysztofa ze słowami: Był pan moim przyjacielem i pani Tomaszewskiej także, i wielu innych, a teraz pan z nimi nie rozmawia. Nasz klub nie jest klubem opozycyjnym, bo idziemy razem w dobrym kierunku, a Rogoźno się dobrze rozwija.
Jeżeli tak zwany „przeciętny wyborca” coś z tego wszystkiego zrozumie, nasza redakcja nagrodzi go specjalnym dyplomem z ładnym szlaczkiem.

Podobne artykuły